sobota, 13 października 2012

Skra vs. Zamalek, czyli bawimy się! / Skra vs. Zamalek a. k. a. let's have fun!

To był dziwny mecz. Emocje? Jak kto woli, dla kibiców duże, dla postronnych obserwatorów chyba raczej małe. Zgodnie z przewidywaniami Skra zwyciężyła 3:0 (27:25, 25:19, 28:26) nie bez problemów.
W pierwszym secie v-ce mistrz Polski zdawał się jeszcze rozkręcać. Skra wyszła z Mariuszem Wlazłym i Michałem Winiarskim na przyjęciu, Pawłem Woickim na rozegraniu, Karolem Kłosem i Danielem Plińskim na środku oraz Aleksandarem Atanasijevicem na ataku i oczywiście Pawłem Zatorskim na pozycji libero. Widoczne były problemy w przyjęciu (Winiarski, niestety, łagodnie mówiąc, nie zachwycał). Jasnym punktem drużyny z Bełchatowa był z pewnością młody Serb, nie zawodził też popularny "Szampon". Set wygrany na przewagi, bełchatowianie musieli parę razy namęczyć się, by coś ugrać, wszystko skończyło się jednak pomyślnie dla Polaków.
W drugim secie zwolnili zawodnicy z Egiptu, gracze PGE Skry natomiast pokazali się ze zdecydowanie lepszej strony. Seta wygrali wysoko, bez większych problemów. Emocje jak na jagodach.
Trzeci set przez Jacka Nawrockiego chyba został potraktowany odrobinę jak trening. Atanasijevica zmienił jego rodak, Konstantin Cupković, za Mariusza Wlazłego na przyjęcie wszedł Yosleyder Cala, za Karola Kłosa pojawił się Holender Wytze Kooistra, a Pawła Woickiego na boisku zastąpił Dejan Vincić. Z podstawowego składu na boisku pozostali jedynie Michał Winiarski i Daniel Pliński. Dla mnie zastanawiający jest fakt zdjęcia z placu gry dobrze spisującego się Wlazłego, a pozostawienie słabo grającego dziś "Winiara", ale nie mnie oceniać decyzje trenera Nawrockiego. W trzecim secie to nie wyglądało już tak przyjemnie jak w drugim. Gra bełchatowian pozostawiała wiele do życzenia i już, już wydawało się, że mistrz Afryki urwie Polakom (hm, dość niefortunne określenie, zważywszy na to, że na boisku było zaledwie trzech Polaków, włącznie z libero) seta, jednak Egipcjanie chyba nie wytrzymali ciśnienia i Skrze udało się jednak wygrać tę partię, a wraz z nią całe spotkanie.
Jak wspomniałam, odrobinę zawiódł Michał Winiarski, który zdawać się może punktem dość pewnym w grze bełchatowskiej drużyny i niepokoić może powstała po Miguelu Falasce dziura w rozegraniu, bo, niestety, Paweł Woicki zdaje się zbyt niski (przypominam, jedynie 182 cm), a Dejan Vincić chyba nie do końca zgrał się z drużyną. Wygranych się jednak nie sądzi, nieprawdaż?

 [fot. facebook.com/pge.skra.belchatow]

That was a weird match. Emotions? Perhaps, they were big for fans, but rather small for observers only. As it was predicted Skra won with the score 3:0 (27:25, 25:19, 28:26) not without problems.
Skra began the game with Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Paweł Woicki, Karol Kłos, Daniel Pliński, Aleksandar Atanasijević and Paweł Zatorski (libero). They seemed not te be warmed enough. Problems with reception were visible (it's obviously not Winiarski's best day), but the bright points of PGE Skra were for sure Atanasijević and Wlazły. The set wasn't won easily, but it had a happy ending for the Poles.
The second set was much worse for the Egyptian players, the players of Skra indeed played much better. This time they won without problems, with high advantage.
The third set might have been treated like a practice by the coach of Skra, Jacek Nawrocki. Atanasijević was changed with Cupković, Wlazły with Cala, Kłos with Kooistra and Woicki with Vincić. The only ones from the basic "six" were Winiarski and Pliński. It's weird for me that Nawrocki displaced Wlazły and let Winiarski stay. The third set wasn't as pleasant as the second one. Skra didn't play that well and it seemed that the Africa Champions would have won the set, but finally the Polish players won both the set and the whole match.
As I mentioned, Winiarski played badly today, especially while he is said to be one of the most important players of the team. Also I'm a little afraid because of the Skra setters. Paweł Woicki seems to be a little too short (only 182 cm) and as for Vincić it looks like he hasn't really become a part of the team yet. But well, you don't judge the winners, do you?
/ Katya

0 komentarze :

Prześlij komentarz