poniedziałek, 26 listopada 2012

Krótka historia Vincić'a w Bełchatowie...


Dziwne rzeczy dzieję się ostatnio w naszym najlepszym siatkarskim zespole. Codziennie od Skry dostajemy zaskakujące informacje. Ledwo co ze Bełchatowem  pożegnał się kubański przyjmujący Yosleyder Cala , to już mamy nową oficjalną wiadomość , że odchodzi Dejan Vincić. Z tych dwóch powodów nieco zawrzało w Internecie . Niektórzy twierdzą ,że słuszne jest odejście Vincića , bo nie wzniósł nic do zespołu. Sam zainteresowany twierdzi ,że jego historia w Skrze miała być zupełnie inna , miał patrzeć na boisko nie z pespektywy rezerwowego , ale gracza podstawowej szóstki. Kntrak na trzy lata zerwany został już po 3 miesiącach.

Popatrzmy na to teraz z innej perspektywy : Cala została sprowadzony za Bartosza Kurka , ale sytuacja nieco uległa zmianie , tak jak pozycja Mariusza Wlazłego , co spowodowała z kolei świetna dyspozycja Aleksandara Atanasijevića i tak leci domino. 26 letni Słoweniec miał zastąpić dotychczasowego pierwszego rozgrywającego w bełchatowskim teamie – Miguela Falasce , historia jednak szybko zmienia bieg i to Paweł Woicki dostał szansę bycia w pierwszej szóstce.

Dejan jak dla nas , nie miał jeszcze szans pokazać swoich sił , a tym bardziej gdy od początku sezonu klubowego zmagał się z rozlicznymi kontuzjami. Następną rzeczą która wspomina rozgrywający jest jego niezbyt dobry kontakt z trenerem . Jacek Nawrocki – obecny trener Skry woli bardziej sprawdzone składy i korzysta z ustawień ,, które gwarantują wygodną , dobrą grę , bez ryzyka. Nie jest to może najlepsze rozwiązanie , bo zespół potrzebuje świeżości i czegoś czym może zmylić przeciwnika.
Odejścia jednego z rozgrywających mogliśmy się spodziewać już w piątek , gdy Konrad Piechocki – prezes PGE Akry Bełchatów , ogłosił , że klub zakupił włoskiego rozgrywającego , medalistę Igrzysk Olimpijskich w Londynie , Dante Bonifante. Skra będzie pierwszym zagranicznym klubem w  karierze tego rozgrywającego. 


Obecnie Dejan Vincić jest już w Słowenii . Dostał już sporo ofert gry z Włoch , Turcji , a nawet Polski , więc jest szansa , że ujrzymy go jeszcze w barwach jakiegoś naszego zespołu.
Liczymy na to ,że chociaż atmosfera między graczami pozostanie taka jak do tej pory , a wszelkie wygrane i sukcesy , na których fali unosi się obecnie zespół będą trwać do końca sezonu. Podniesienie dyspozycji Bełchatowian możemy już podziwiać w PlusLidze , gdzie obecnie w tabeli zajmują już drugie miejsce z 17 punktami (pierwsza nadal ZAKSA z tylko jedną porażką ).

Zatem Vinko  życzymy sukcesów w dalszej karierze i powrotu do Polski ! 

VBW-pl

0 komentarze :

Prześlij komentarz