czwartek, 19 maja 2016

Artur Szalpuk: Wszystko musimy sami wyszarpać

Dzisiaj reprezentacja Polski rozegra ostatni mecz w Memoriale Wagnera. Biało – czerwoni zmierzą się z Serbami.  Początek spotkania o godz. 20:30. Już jutro nasza kadra poleci do Tokio, gdzie zostanie rozegrany turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Rio. 

Wasz drugi mecz na Memoriale wyglądał już zupełnie inaczej. Jaka może być tego przyczyna? Belgia to słabszy niż Bułgaria przeciwnik, czy to wy zagraliście o wiele lepiej?

Myślę, że po części my zagraliśmy lepiej niż w meczu z Bułgarami. Zaprezentowaliśmy się lepiej w przyjęciu zagrywki i w samej zagrywce. Uważam, że Belgia zaprezentowała troszkę niższy poziom, niż w poprzednim meczu Bułgarzy.

Pierwszy raz w tym sezonie dostałeś szansę zaprezentowania się w meczu. Jak się tobie grało?

Bardzo dobrze czułem się na boisku. Trenuję po to, żeby grać. Ucieszyłem się, że dostałem szansę zaprezentowania swoich umiejętności.

Kiedy wszedłeś na boisko, pojawiła się lekka trema?

Nie było żadnej tremy. To już jest czysta przyjemność występować przed takimi kibicami, na takiej hali w stroju reprezentacji Polski. Nie to, że jestem starym wyjadaczem, ale debiut mam za sobą. Na całe szczęście stres mnie nie paraliżuje.

Po Memoriale od razu wylatujecie do Tokio. Czy przez tak krótki okres czasu da się jeszcze coś poprawić?

Mam nadzieję, że na turniej w Tokio odzyskamy świeżość. Ważne będzie poprawienie zgrania, chociaż nie jest ono na złym poziomie. W sprawach technicznych już nie zdążymy zbyt wiele zdziałać. Być w najwyższej formie – to jest najważniejsze. Wtedy wszystko będzie dobrze.

Bardzo liczymy na udany występ w Tokio i awans na Olimpiadę. Czy to będą łatwe kwalifikacje?

Tam się nikt przed nami nie położy. Wszystko musimy sami wyszarpać, wywalczyć. Musimy zaprezentować swoją najlepszą siatkówkę. Presji nie czujemy. Nie może nas ona paraliżować i sprawić, że nie wykonamy tego, co potrafimy.

Wynik, jaki osiągniecie na Memoriale ma znaczenie?

Na Memoriale nie jest dla nas istotny wynik. To, czy zajmiemy pierwszą, czy może drugą pozycję. Najważniejszy jest awans na Igrzyska Olimpijskie w Rio.

Jak czujesz się w reprezentacji Polski?

Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Osobiście nigdy tego nie odczułem tylko słyszałem – nie jesteśmy jeszcze sobą zmęczeni. Na nic nie narzekam. Tak, jak rok temu, czuję się dobrze w drużynie. Nie zostałem rzucony na głęboką wodę. Na razie jestem czwartym przyjmującym, z czego jestem bardzo zadowolony. Jeżeli to jest jakiś kredyt zaufania, to dziękuję trenerowi.

Emilia Rybińska

0 komentarze :

Prześlij komentarz