wtorek, 17 maja 2016

Memoriał Wagnera: Na początek pięciosetowy bój

W pierwszym meczu Memoriału im. Huberta Jerzego Wagnera lepsza okazała się reprezentacja Serbii, która po pięciosetowym pojedynku pokonała Belgię. Do samego końca nie było wiadomo, kto wygra mecz. Z dobrej strony pokazał się środkowy PGE Skry Bełchatów, Srecko Lisinac, który obchodzi dzisiaj urodziny. 
Spotkanie rozpoczęło się szczęśliwie dla Belgów od prowadzenia 4:0, po skutecznym ataku Vandevoorde, bloku i dwóch błędów Serbów. Czas dla Nikoli Grbića nie wybił z uderzenia rywali, którzy zdobyli kolejny punkt. Reprezentacja Serbii szybko odrobiła straty, a Srecko Lisinać posłał serwis w dziewiąty metr boiska (5:4). Seppe Baetens został zatrzymany na podwójnym bloku. Tym samym pierwsze prowadzenie w spotkaniu dla Serbów 6:7.  Po pierwszej przerwie technicznej wymiana toczy się punkt za punkt. Skutecznymi atakami popisują się środkowi obu drużyn. Dobre serwisy posyła środkowy PGE Skry Bełchatów, Lisinac. Przechodzącą piłkę wykorzystuje Krsmanović (12:14). Marko Ivović atakuje ze środka drugiej linii (15:16). Cały czas dwupunktowa przewaga utrzymuje się po stronie reprezentacji Serbii. Belgowie nie wykorzystali okazji na wyrównanie stanu seta, mieli kontrę dającą im remis, ale błąd podwójnego odbicia popełnił Miatthias Valkiers. Niewykorzystane szanse w siatkówce mszczą się zawsze. Kolejny punkt dla Serbów (19:22). Belgowie skutecznie bronią się przed pierwszą piłką setową.  Kolejną sytuację na skończenie pierwszej partii wykorzystuje Lisinac (22:25).

Drugą partię ponownie od kilkupunktowego prowadzenia zaczynają Belgowie. Podopieczni Dominique Baeyensa każdą wybronioną piłkę zamieniają w punkt (6:1). Na pierwszej przerwie technicznej Belgia prowadzi aż sześcioma punktami. Drużyna Serbii jest rozbita, mnożą się błędy, które bezlitośnie wykorzystują przeciwnicy (12:3). Serbowie zdobywają punkty pojedynczymi atakami. Brak im skutecznych obron oraz popełniają zbyt wiele błędów własnych. Zatrzymany zostaje Vandevoorde (15:8). O czas poprosił szkoleniowiec Belgi. Luburic zaatakował po ostrym skosie (16:10). Belgowie powiększają swoje prowadzenie po ataku Klinkenberga ze środka drugiej linii. Serbia powoli odrabia straty, ale czy nie jest za późno? (19:13). Tylko trzech punktów brakuje Belgom, aby wyrównać stan meczu. Podwójny blok Vandevoorde i Beatenesa kończy drugą partię (25:16).   

Trzecia partia od początku jest wyrównana. Żadna z drużyn nie osiąga przewagi. Długa wymiana kończy się punktem dla Belgów po błędzie w ataku Luburica. Po każdej zagrywce to przeciwnicy zdobywają kolejne oczka. To była najdłuższa akcja jak do tej pory. Było wszystko, piękne obrony, przypadkowe obicia i ataki z różnych stref. Ostatecznie punkt zdobył Marko Ivović (7:8). W tym secie ciężko wskazać faworyta. Bliżej drugiej przerwy technicznej to Belgowie wychodzą na dwupunktowe prowadzenie. Po błędzie podwójnego odbicia, Serbowie wyrównują stan seta na po 15. Asem serwisowym popisuje się Srecko Lisinać.  Wyrównana końcówka (19:19). Kontrę wykorzystuje Luburic, tym samym Serbowie są coraz bliżej wygrania trzeciej odsłony spotkania (19:21). Belgowie cały czas walczą (21:24). Srecko Lisinac z środka kończy tego seta (21:25).

Czwarta odsłona meczu przypomina poprzednią. Od początku trudno wskazać faworyta. Cały czas dobry poziom ataku utrzymuje Luburic, który zdobywa ósmy punkt dający nam pierwszą przerwę techniczną.  O czas prosi trener reprezentacji Serbii przy stanie 11:9. Po przerwie gra podopiecznych Nikoli Grbića nie poprawia się. Serbowie są rozbici, Belgowie każde dotknięcie piłki zamieniają w punkt. Verhees wbija siatkarskiego gwoździa w boisko (15:11). Na czystej siatce skutecznie z paipa atakuje serbski przyjmujący. Belgowie zaczynają popełniać błędy w przyjęciu (17:16). Kolejny czas dla Nikoli Grbića (19:16).Jakovljevic obija dłonie Belgów (19:17).Potrójny blok Serbów (21:20).  Czas dla Dominique Baeynsa. Klinkenberg atakuje po ciasnym skosie i zwiększa szanse na przedłużenie tego spotkania (23:21). Lisiniac posyła ze środka piłkę nie do obrony. Van Walle omija pojedynczy blok i zdobyw punkt atakiem po prostej (24:23). Serbowie się bronią.  Mamy remis po 2 w setach.


Tie – brak. Tutaj liczy się każdy punkt. Skuteczny blok – Lisinac i Luburic (1:3). Od początku to Serbowie utrzymują prowadzenie. Majstrovicowi nie udało się zamortyzować potężnego uderzenia Belgów. Po serwisie Klinkenberga piłka tańczy na taśmie i spada na stronę rywala (4:4). As serwisowy Jakovljevica. W ataku myli się Van Walle (4:7). Czas dla Belgi. Długą wymianę kończy Jakovljević (8:5).Nadal trzy punkty po stronie Serbii.  Belgowie zaczynają wyrównywać straty (9:10). Czas dla Nikoli Grbića. Skuteczny podwójny blok Belgów (10:10). Luburic przedziera się przez blok (11:12). Dwa punkty dzielą Serbię od wygrania tego spotkania. Atak w aut i pierwsza piłka meczowa dla Serbii. Serbowie pokonują Belgów 3:2. 

Belgia - Serbia 2:3
(22:25, 25:26, 21:25, 25:23, 12:15)

Składy drużyn:

Belgia: Klinkenberg, Verhees, Vandevoorde, van Walle, Valkiers,  Baetens, Ribbens (libero) oraz Lecat
Serbia: Kovacević, Ivović, Brdjović, Lisinac, Krsmanović, Luburić,  Majstorović (libero) oraz Jovovic, Jakovljević, Podrascanin

Emilia Rybińska

0 komentarze :

Prześlij komentarz