środa, 18 maja 2016

Memoriał Wagnera: Polacy pokonani

W drugim meczu  pierwszego dnia Memoriału Huberta Jerzego Wagnera po raz kolejny mieliśmy tie - breaka. Tym razem to Polacy musieli uznać wyższość reprezentacji Bułgarii. Następne spotkanie w Tauron Arenie biało - czerwoni rozegrają z Belgami. 
Mecz szczęśliwie zaczyna się dla reprezentacji Polski, która obejmuje dwupunktowe prowadzenie. Oba zespoły grają dobrze zarówno w przyjęciu, jak i w ataku. Początek spotkania jest wyrównany.  Na pierwszą przerwę techniczną z jednym oczkiem przewagi schodzą Bułgarzy. Błąd podwójnego odbicia popełnia Rafał Buszek (7:9). Na ataku rozegrał się Tsvetan Sokolov, który od początku spotkania jest nie do zatrzymania. Wszystko rozstrzygać się będzie w końcówce seta. Bułgarzy obronili nasz atak i od razu zamienili kontrę w punkt (16:18). W siatkę zagrywa Nikolay Penchev.  Polacy gonią wynik. Na potrójnym bloku skutecznie atakuje Bartosz Kurek (19:20). Stephane Antiga prosi o czas po tym, jak Bułgarzy osiągają trzy punkty przewagi.  Atakujący biało – czerwonych posyła piłkę w siatkę. Po chwili Skrimov popisuje się asem. To Bułgaria ma piłkę setową. O czas prosi trener Polaków. Atakiem ze środka drugiej linii, seta kończy przyjmujący reprezentacji Bułgarii.

Druga partia to lustrzane odbicie pierwszego seta. Znów na prowadzeniu biało – czerwoni. Tsvetan Sokolov dwa razy myli się w ataku. Polacy prowadzą już 4:0 i dalej nie odpuszczają, chociaż Bułgarzy zaczynają odrabiać straty. Kłos i Łomacz stawiają skuteczny blok (7:3).  Pierwsza przerwa techniczna, na której Polacy utrzymują wysokie prowadzenie. Łomacz w efektowny sposób broni piłkę, którą udaje się dostarczyć na stronę przeciwnika, a co więcej Polacy blokują bułgarskiego atakującego (13:7). Kurek kiwa rywali i mamy sześć punktów przewagi. Set wkracza w decydującą fazę, a Polacy nie zwalniają tempa. Podwójna zmiana, na boisko wchodzą Konarski oraz Drzyzga. Biało – czerwoni nie tracą przewagi i pewnie zmierzają po wygraną w tym secie.  Lapkov wchodzi na boisko i od razu zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki (20:16). Dawid Konarski zostaje zablokowany, piłka wraca na naszą stronę, ale nie udaje się jej wybronić (21:19). Obie drużyny popełniają błędy w polu serwisowym. Naszego ataku nie bronią rywale – mamy piłkę setową 24:21. Błąd popełniają Bułgarzy (25:21).

Od początku trzeciego seta walka toczy się punkt po punkcie. Przed samą przerwą techniczną Bułgarzy osiągają trzy punkty przewagi.  Podopieczni Plamena Konstantinova grają coraz pewniej w ataku. W obronie nie radzą sobie biało – czerwoni. O czas prosi Stephane Antiga (5:10). W naszym zespole siada także przyjęcie. Drużynę z opresji ratuje Bartosz Kurek, który będąc w trudnej sytuacji zdobywa punkt na potrójnym bloku.  As serwisowy Sokolova (6:12). Kolejna przerwa na żądanie trenera.  Polacy powoli odrabiają straty. W udanym ataku ze środka Bieniek, następnie w polu serwisowym punktuje Łomacz. Mika, Bieniek oraz Kurek stawiają skuteczny, potrójny blok. Czas dla Plamena Konstantionowa. Zostały nam cztery punkty do odrobienia, ale to nie będzie łatwe zadanie.  Kłos w pewnym ataku ze środka (13:17). Kurek posyła piłkę na aut. As serwisowy Mateusza Miki (15:18). Na potrojnym bloku zatrzymany Nikolay Penchev (16:18). Yosifov zdobywa punkt z zagrywki (16:20).  Polacy walczą dalej, Bartek Kurek z prawego skrzydła. Zostały nam dwa punkty do odrobienia strat. Bułgarzy popisują się punktowym blokiem i mają piłkę setową (20:24). Po błędzie z zagrywki Polaków, Bułgarzy wygrywają trzecią partię i prowadzą w całym meczu 2:1.

Lepszego początku nie można było sobie wyobrazić. Biało – czerwoni prowadzą 5:1. Bułgarzy nie poddają się, odrabiają straty. Na przerwie technicznej Polacy nadal utrzymują prowadzenie. Błąd popełnili sędziowie, którzy wskazali aut po zagrywce Kubiaka, a na telebimie mogliśmy zobaczyć, że ewidentnie było boisku. Nie wybiło to z rytmu biało – czerwonych. Bułgarzy zmniejszyli straty (13:12). Drugi time out i trzy punkty dla Polaków. Kurek pewnie w ataku (17:15). Teraz każdy punkt jest na wagę złota. Dotknięcie siatki po bułgarskiej stronie (18:15). Po ataku w aut posyła piłkę Mateusz Mika (18:17). As serwisowy Bułgarów – remis po 18. Długa wymiana, wiele ataków i przypadkowych obron kończy się punktem dla reprezentacji Polski. Ponownie Bartosz Kurek w ataku (21:19). Przez potrójny blok przedziera się Sokolov (22:21).  W przyjęciu nie radzi sobie Paweł Zatorski (22:22). Czas dla Stephana Antigi.  Po 23 – emocje do samego końca. Marcin Możdżonek ze środka – piłka setowa.  Bułgarzy wyrównują stan seta po 24. Siatki dotykają Bułgarzy. Czas dla Konstantinowa. Blok Kurka i mamy tie – breaka.

Bułgarzy zaczynają się mylić zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym (3:1). Po obronie Michała Kubiaka piłka ląduje w boisku przeciwnika (4:2). Nasz blok obija Tsvetan Sokolov.  Bułgarzy nie odpuszczają. Po bloku atakuje Kurek (6:4).  Dwa błędy popełniają Polacy, najpierw na zagrywce potem w ataku (6:6). Kontrę wykorzystują Bułgarzy (6:7). Przerwa techniczna i dwupunktowe prowadzenie Bułgarów. Po ataku Kubiaka wyrównujemy stan tego seta. Koniec tie – break to walka o każdą piłkę punkt za punkt. Tutaj liczy się każdy szczegół. Zablokowany zostaje Michał Kubiak (9:12).Sokolov obija ręce polskich blokujących (9:13). Złą passę przełamuje Mika (10:13). Kurek wykorzystuje kontrę (11:13). Skuteczny blok Kurka i Bieńka (12:13). Piłka meczowa dla Bułgarii – 12:14. Błąd po stronie Polaków. Koniec spotkania 12:15.

Polska – Bułgaria 2:3
 (21:25, 25:21,21:25,26:24,12:15)

Polska: Kurek, Kłos, Łomacz, Kubiak, Buszek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Konarski, Możdżonek

Bułgaria: Skrimov, Seganov, Yosifov, Todorov, Penchev, Sokolov, Ivanov (libero) oraz Lapkov

Emilia Rybińska

0 komentarze :

Prześlij komentarz