środa, 18 maja 2016

Srećko Lisinac: Wiemy, że musimy grać lepiej

- Teraz gra będzie falować. Mogą pojawiać się błędy. Widać, ze są elementy, nad którymi musimy bardziej popracować. Musimy dużo trenować, aby być w pełni przygotowanymi do Ligi Światowej – po wygranym 3:2 meczu z Belgami mówi środkowy reprezentacji Serbii oraz PGE Skry Bełchatów, Srećko Lisinac.


Reprezentacja Serbii pierwsze spotkanie podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera rozegrała z Belgią. Chyba nikt nie spodziewał się tak zaciętego meczu. -Nie wiemy, czego możemy się spodziewać w tym momencie. My nie występujemy teraz w komplecie. Belgia też nie gra tutaj w swoim optymalnym składzie. Tak jak Belgowie, jesteśmy w trakcie przygotowań do sezonu reprezentacyjnego. Teraz gra będzie falować. Mogą pojawiać się błędy. Widać, że są elementy, nad którymi musimy bardziej popracować. Musimy dużo trenować, aby być w pełni przygotowanymi do Ligi Światowej.

Mecz był nierówny. Dwa pierwsze sety od wysokiej przewagi zaczynali Belgowie. Kolejne odsłony spotkania na przemian wygrywali raz jedni, raz drudzy. Jak przystało na pięciosetowy pojedynek, ciężko jest znaleźć różnicę nawet w statystykach. -Pierwszego seta zaczęliśmy bardzo źle. Potem wróciliśmy do gry. W drugim secie wszystko wyglądało podobnie, ale tutaj już nie udało nam się zniwelować przewagi rywali. To jest siatkówka. Sezon dopiero się zaczyna, przygotowania trwają. Cieszymy się z wygranego spotkania, ale wiemy, że musimy grać lepiej. Mam nadzieję, że tak będzie w następnych spotkaniach.

Memoriał Huberta Wagnera to największy i najbardziej prestiżowy turniej towarzyski, na stale wpisujący się w kalendarz rozgrywek FIVB.  W tym roku nie możemy narzekać na obsadę turnieju. Mamy cztery wyrównane zespoły. -Ciężko wskazać faworyta. Chciałbym, żebyśmy to my wygrali. Polska jest bardzo trudnym przeciwnikiem. Mecz z Bułgarami również nie będzie należał do łatwych.
 
Srećko Lisinac jest doskonale znany polskiej publiczności. W sezonie ligowym reprezentuje barwy PGE Skry Bełchatów. Serbski środkowy jest już pełni gotowy do sezonu reprezentacyjnego oraz nie kryje zadowolenia z pobytu w Polsce. -Miałem tydzień odpoczynku. Spędziłem ten czas z rodziną. Zmęczenie jest zawsze. Na ten moment czuję się dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Grając w Polsce czuję się bardzo dobrze. Dzisiaj czuję się szczególnie. To było niesamowite uczucie, kiedy wszyscy zaśpiewali Happy Birthday. To był dla mnie bardzo miły prezent. 

Emilia Rybińska

0 komentarze :

Prześlij komentarz