sobota, 12 listopada 2016

Beniaminek zwycięski w Rzeszowie!

Sensacyjne zwycięstwo beniaminka w Rzeszowie. Podopieczni Piotra Gruszki w meczu 8. kolejki pokonali Asseco Resovię Rzeszów w pięciu setach. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Karol Butryn. 

Fot. siatkowka.gkskatowice.eu
 
Początek spotkania zespoły rozpoczęły od wymiany punkt za punkt.  Udane akcje podopiecznych Andrzeja Kowala pozwoliły objąć trzypunktowe prowadzenie (13:10). Po zepsutych zagrywkach rywali oraz skutecznym ataku Marko Ivovica tablica wyników wskazywała już 15:10 dla Asseco Resovii Rzeszów. W końcowej partii seta gospodarze skutecznie powiększali swoją przewagę (22:17). By ostatecznie zakończyć partię asem serwisowym (25:17).

Drugiego seta zespoły rozpoczęły wyrównanie (3:3). Udany blok Lemańskiego, a wcześniej autowa zagrywka przyjezdnych dała Resovii dwa 'oczka' przewagi (6:4). Jednak po skutecznej kontrze Karola Butryna goście doprowadzili do remisu (6:6), by później wyjść na dwupunktowe prowadzenie po ataku Kapelusa (7:9). Podopieczni Andrzeja Kowala powoli zaczęli odrabiać straty, ale skuteczna gra gości powodowała utrzymywanie się jednopunktowej przewagi. Skuteczne obicie bloku przez Kapelusa i GKS Katowice ponownie odskoczył rywalom na cztery punkty (14:18). Podwójny blok Resovii, a następnie as serwisowy Lukasa Tichacka zmniejszył prowadzenie gości (17:18). Po udanym ataku Thibaulta Rosarda Asseco Resovia wyrównała stan rywalizacji (22:22). Ostatecznie wygrana padła łupem  podopiecznych Piotra Gruszki (23:25).

Początek tej partii był bliźniaczo podobny do poprzedniego seta (4:4). As serwisowy Tomasza Kalembki pozwolił gościom objąć niewielkie prowadzenie (4:6). Przyjezdni skutecznie utrzymywali stan dwupunktowego prowadzenia (11:13). Podopieczni Andrzeja Kowala próbowali odrabiać straty, jednak nie pozwalały im na to błędy własne (15:17). Wówczas w polu zagrywki zameldował się Thibault Rossard posyłając punktowe zagrywki, dzięki którym gospodarze doprowadzili do remisu (18:18). Ponownie niezawodny dzisiaj Rossard tym razem na skrzydle dał gospodarzom jednopunktowe prowadzenie (20:19). Po asie serwisowym Pietraszko przyjezdni odskoczyli rywalowi na dwa punkty (20:22). Skuteczna kiwka gości przechyliła szalę zwycięstwa na ich korzyść (23:25).

Czwartego seta od nieznacznego prowadzenia rozpoczęli podopieczni Andrzeja Kowala (2:0). Dalej zespoły toczyły walkę punkt za punkt (6:6). Skuteczny atak Piotra Nowakowskiego ze środka, a następnie punktowy blok Frederica Wintersa dały Asseco Resovii prowadzenie (8:6). Po nieudanej kiwce Kapelusa o chwilę wytchnienia dla swojego zespołu poprosił Piotr Gruszka. Czas nie przyniósł oczekiwanego skutku, bowiem Resovia skutecznie powiększała swoją przewagę (13:10). Po autowym ataku Tomasza Kalembki tablica wyników wskazywała już 15:10 dla gospodarzy. Blok gości na Dawidzie Dryji zmniejszyła straty do jednego punktu. Końcówka seta ponownie toczyła się punkt za punkt. Ostatecznie partię zakończył udany blok Asseco Resovii Rzeszów.

Tie-break lepiej rozpoczął zespół GKS-u Katowice. Po udanym ataku Karola Butryna goście prowadzili już 5:2. Skuteczny atak Frederica Wintersa zmniejszył przegraną gospodarzy do jednego punktu (4:5). Przy zmianie stron, po skutecznym bloku Asseco Resovia Rzeszów objęła nieznaczne prowadzenie (8:7). Obicie bloku gospodarzy przez Kapelusa sprawiło, że w końcówce piątej partii goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie (11:9), które udało utrzymać się do końca. 

 

Asseco Resovia Rzeszów - GKS Katowice 
2:3 (25:17, 23:25, 23:25, 25:22, 11:15)
MVP: Karol Butryn

Asseco Resovia Rzeszów: Lemański, Rossard, Ivović, Drzyzga, Perrin, Dryja, Wojtaszek (libero) oraz Schops, Tichacek, Masłowski, Winters, Nowakowski, Depowski

GKS Katowice: Falaschi, Kapelus, Kalembka, Krulicki, Sobański, Butryn, Stańczak (libero) oraz Stelmach, Van Walle, Pietraszko, Błoński


Aneta Materna

0 komentarze :

Prześlij komentarz