poniedziałek, 21 listopada 2016

Dąbrowa wywozi z Wrocławia dwa punkty

W meczu 6. kolejki Orlen Ligi zawodniczki Impelu Wrocław przegrały z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza 1:3. MVP spotkania została libero MKS-u, Kinga Drabek.

Fot. Kamila Łata
Dąbrowianki od początku spotkania imponowały dobrą asekuracją bloku i punktową zagrywką. Szybko udało im się osiągnąć przewagę 4:0. Z każdym kolejnym punktem przyjezdne powiększały swoje prowadzenie i grały coraz lepiej. Drużyna Impelu najwięcej problemów miała z przyjęciem ciężkiej zagrywki przeciwniczek. Mimo tego odrobiły kilka punktów przewagi i wynik wynosił tylko 11:9 dla MKS-u. W środkowej części pierwszej partii zawodniczki obu ekip grały punkt za punkt. Dopiero w końcówce Dąbrowa znów wróciła do dobrej gry i wykorzystując błędy rywalek wyszła na prowadzenie (22:20). Ostatecznie Tauron wygrał tego seta 25:23.

W drugim secie to zawodniczki z Wrocławia osiągnęły przewagę 6:4. MKS zaczął popełniać proste błędy, często mylił się w zagrywce, ale dzięki skutecznym atakom Heleny Horki nie dały rywalkom odskoczyć. Doskonale w obronie spisywała się także libero Dąbrowy, Kinga Drabek. To jednak nie pozwoliło na odrobienie przewagi, która wzrosła już do czterech punktów (12:8). W porównaniu do poprzedniego seta Impel poprawił swoją grę w każdym elemencie, przede wszystkim kończył ataki w pierwszej akcji. Przewaga gospodyń utrzymywała się do końca tej partii i mimo odrobienia kilku punktów przez Dąbrowę wygrały 25:21.

Trzeci set Impel rozpoczął od dobrej zagrywki, którą grał w poprzednim secie, czym utrudnil przyjęcie dąbrowiankom. Przy wyniku 7:3 dla gospodyń trener Tauronu wziął czas, by przerwać dominację wrocławskich siatkarek. Decyzja ta okazała się pomocna, gdyż po przerwie odrobiły stratę i doprowadziły do remisu po 9. Pojawienie się w tym secie Leny Dziękiewicz poprawiło grę MKS-u, szczególnie wzmacniając blok. Trzeci set był najbardziej wyrównany i wynik wciąż oscylował na granicy remisu (15:15). Gdy Dąbrowa uzyskała dwa punkty przewagi w końcówce seta, wrocławianki szybko odrobiły straty i ciężko było stwierdzić, kto zostanie zwycięzcą tej wyrówananej partii. Po zaciętych akcjach kończących seta to Tauron wygrał na przewagi wynikiem 26:24 i objął prowadzenie w tym meczu.

W czwartej odsłonie Dąbrowa niesiona zwycięstwem w poprzednim secie osiągnęła kilka punktów przewagi, które jednak szybko zostały zniwelowane przez gospodynie z Wrocławia. Prowadzenie w tym secie zmieniało się z każdą kolejną piłką tego spotkania. W środkowej części seta dąbrowiankom przytrafiła się seria kilku straconych punktów z rzędu (17:13) i to Impel wydawał się pretendentem do zwyciężenia tej partii i doprowadzenia do tie-breaka. Wrocławianki zdominowały końcówkę i dzięki zwycięstwu 25:18 o tym, wygra dzisiejsze spotkanie zadecydował tie-break.

Piąty set Dabrowianki rozpoczęły od prowadzenia 2:0. Impel zdołał wyrównać do 2:2 jednak w dalszych akcjach lepsze byly przeciwniczki (5:2). Po zbudowaniu przewagi przez Tauron gra wroclawianek wyglądała coraz gorzej, szczególnie w przyjęciu i nieskończonych atakach. W drużynie rywalek dobrymi atakami popisywała się Tamara Kaliszuk. Końcówka spotkania to liczne błędy w zagrywce obu ekip. Mimo zaciętej gry w ostatnich akcjach przewaga MKS-u okazała się wystarczającą, by wygrać tego seta 15:11 i wywieść z Wrocławia cenne dwa punkty. 

Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 1:3
(23:25, 25:21, 24:26, 18:25, 11:15)

Impel Wrocław: Konieczna, Kaczor, Stasiak, Kossanyiova, Ptak, Kąkolewska, Cembrzyńska, Bałucka, Hancock, Wysocka, Mędrzyk, Courtney, Sikorska

MKS: Horka, Scott, Miros, Paszek, Ciesiulewicz, Lemańczyk, Weiss, Ganszczyk, Kaliszuk, Sobolska, Drabek, Castiglione.

MVP: Kinga Drabek

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz