sobota, 5 listopada 2016

Michał Winiarski: Myślę, że w żadnym meczu nie można być spokojnym o wynik

Siatkarze PGE Skry Bełchatów po zwycięstwie nad Cuprum Lubin wracają do domów z trzema cennymi punktami. Wydaje się, że zespół z Lubina nie należy do ścisłej czołówki, lecz przyjmujący Michał Winiarski twierdzi, że w żadnym meczu nie można być spokojnym o wynik. 
Fot: skra.pl
W meczu pomiędzy PGE Skrą a Cuprum Lubin teoretycznie faworyt był tylko jeden - drużyna przyjezdnych. Teoretycznie ponieważ w poprzednim swoim meczu siatkarze z Lubina w trzech setach rozprawili się z wicemistrzami Polski, Asseco Resovią Rzeszów oraz w takim samym stosunku pokonali Espadon Szczecin.

''Ja myślę, że pierwszy set z przebiegu całego spotkania był kluczowy, bo można powiedzieć, znowu wygraliśmy bardzo emocjonujące końcówki. Uważam, że dwa następne sety to była nasza koncertowa gra i dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni, że na tak trudnym terenie przywozimy do Bełchatowa trzy punkty. Ja myślę, że na pewno nasza gra jako zespołu idzie w górę, ciężko trenujemy, jest dużo grania i dzisiaj naprawdę graliśmy wszyscy równo, skutecznie co najważniejsze i dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni. Myślę, że w żadnym meczu nie można być spokojnym o wynik i w każdym meczu trzeba to zwycięstwo sobie wyszarpać na boisku tak jak zrobiliśmy to dzisiaj w Lubinie. Jastrzębie pokazuje, że ma wysokie aspiracje i gra bardzo dobrze. Musimy się bić, musimy się przeciwstawić i myślę, że to jest też bardzo gorący teren dlatego czeka nas kolejna ciężka przeprawa'' - twierdzi Michał Winiarski

''Myślę, że ten pierwszy set był taki przełomowy, gdzie tak naprawdę Lubin odskoczył nam na bodajże dwa, trzy punkty. Udało nam się to odrobić, w końcówce zachować zimną głowę i wygrać tego seta. Później również grało się ciężko, jest to zespół bardzo groźny u siebie, ale nie tylko, bo jak wiemy, myślę, że będą się bić o tą czwórkę w PlusLidze. Także w każdym secie trzeba było być do końca skoncentrowanym i myślę, że to było bardzo ważne w tym spotkaniu. Przede wszystkim jestem zadowolony z tego, że wygraliśmy, na pewno cieszy to, że zagrałem dzisiaj w miarę dobre zawody, ale to trzeba dalej pracować nad tym żeby to utrzymać albo stać się lepszym zawodnikiem. Jastrzębie to będzie kolejny zespół, który myślę, że tutaj bardzo będzie chciał wejść do tej czwórki. Mają naprawdę w swoim gronie bardzo dobrych zawodników. U siebie są bardzo groźni. Jest Maciek Muzaj, jest Oliva, którzy stanowią siłę tego zespołu. Myślę, że kluczem będzie powstrzymanie tych dwóch zawodników'' - kilka minut po spotkaniu stwierdził libero PGE Skry - Rober Milczarek.

Anna Frankowska.

0 komentarze :

Prześlij komentarz