sobota, 26 listopada 2016

Orlen liga: Zwycięstwo Muszynianki

Polski Cukier Muszynianka pokonał w meczu 7. kolejki Orlen ligi zespół Budowlanych Toruń 3:1. Tylko w jednym secie przegrywający zdobył ponad 20 punktów. 

www.mksmuszynianka.com

Ostatnio zespół Bogdana Serwińskiego przeżywał ciężkie chwile. Ledwo udało mu się wygrać z beniaminkiem, ŁKS-em Commerceconem Łódź, a z Aluprofem Bielsko-Biała przegrał bez zdobyczy punktowej. Widać było dużo nerwowości na początku spotkania. Jako pierwsze na prowadzenie wysunęły się zawodniczki z Torunia. Przy stanie 6:9 mecz musiał zostać na kilka minut przerwany z przyczyn technicznych. Po powrocie na boisko Budowlane dalej prezentowały niezłą grę. W ataku świetnie prezentowała się Anna Lewandowska. Przyjezdne bez większych problemów utrzymały przewagę i wygrały pierwszy set.
W drugiej partii gospodynie najwyraźniej mocno podrażnione porażką w pierwszej partii odskoczyły na kilka punktów. Lepiej wyglądało przyjęcie muszynianek, co pozwoliło im grać skuteczniej na siatce. Ale Budowlane także grały porządnie, popełniając niewiele błędów. Przy wyniku 18:15 siatkarki Bogdana Serwińskiego przejęły inicjatywę i błyskawicznie zakończyły seta.
Po 10-minutowej przerwie drużyny wróciły na boisko. Po obu stronach siatki motywacja była wielka, więc gra toczyła się punkt za punkt. Po stronie Muszyny punktowały Wilk i Wawrzyniak. Torunianki nie znalazły odpowiedzi na dobrze grające gospodynie. Przez zastój przy szóstym punkcie, straciły wiele oczek i szansę na dogonienie rywalek. 
Czwarta partia rozpoczęła się od genialnego otwarcia muszynianek. Ale przestój zdarzył się i im. Budowlane wykorzystały sytuację i dogoniły wynik. Decydujące okazały się dwa elementy - zagrywka i blok. W tym pierwszym elemencie z dobrej strony pokazała się Rabka, a w drugim Savić. Przyjezdne nie zamierzały jednak odpuszczać. Wyrównaną końcówkę wygrały ostatecznie gospodynie.
MVP: Dorota Medyńska 

Polski Cukier Muszynianka Enea 3:1 Budowlani Toruń
(15;25, 25:16, 25:14, 25:20)

Anna Bartłomiejczyk  


0 komentarze :

Prześlij komentarz