niedziela, 20 listopada 2016

PGE Skra Bełchatów trzecią drużyną w Lidze Mistrzów!

W rewanżowym meczu kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów siatkarze Philippa Blaina zmierzyli się z PAOK Saloniki. Rodzinne miasto Mariusza Wlazłego okazało się szczęśliwe dla siatkarzy PGE Skry którzy pokonali grecki zespół 3:1. 
Fot: cev.lu
Pierwszą partię meczu od udanego ataku z lewego skrzydła rozpoczął Artur Szalpuk. Następnie gospodarze bezpośrednie punkty zdobywali dzięki grze serwisem, blokiem oraz atakiem (4:0). Po dwóch udanych akcjach przyjezdnych Bełchatowianie za sprawą zbić Bartosza Kurka zbudowali czteropunktową przewagę (6:2). Niekorzystny dla graczy greckiej drużyny wynik zmobilizował ich i w ekspresowym tempie dzięki skutecznym uderzeniom skrzydłowych zniwelowali przewagę do dwóch punktów (9:6). Od tej pory siatkarze PGE Skry Bełchatów grali koncertowo (12:6). Efektywnie w blokach spisywał się Srećko Lisinać, w ataku górował Bartosz Kurek natomiast w polu serwisowym bezpośrednie punkty dla drużyny zapisywał m.in. rozgrywający - Nicolas Uriarte (16:10). Trener przyjezdnych poprosił o czas, ale przekazane wskazówki nie dały oczekiwanego efektu (18:13). Po kiwce z drugiej linii Karola Kłosa gospodarze prowadzili już 19:13. Pewnie dążyli do zakończenia pierwszej partii. Punkt z ataku z krótkiej dopisał Srećko Lisinac i dał PGE Skrze dwanaście piłek setowych! Pierwszego seta atakiem po skosie zakończył Bartosz Kurek

Drugą odsłonę meczu od trzech punktów przewagi zaczęli siatkarzy Philippa Blaina. Minimalna przewaga na tablicy wyników nie widniała zbyt długo bowiem punktowa zagrywka i atak z lewego skrzydła gości dał remis (5:5). Po przerwie technicznej gra toczyła się równo. Żaden z zespół nie był w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi (10:8). Po nieudanym ataku Bartosza Kurka po raz pierwszy w tym meczu prowadzenie mała drużyna z Saloników (13:11). Błędy własne gospodarzy (zwłaszcza w przyjęciu) dały wynik 19:14 dla gości. O czas poprosił trener Blain. Nieco zaspani Bełchatowianie nawet po rozmowie z selekcjonerem nie byli w stanie zmienić obrazu gry i nadal tracili punkty (20:17). W końcowej fazie seta sytuację próbował uratować Srećko Lisinać oraz Bartosz Kurek (23:20), ale przyjezdni nie zamierzali stracić trzypunktowej przewagi i zgodnie z założonym planem doprowadzili do remisu 1:1 w całym meczu. 

Siatkarze PGE Skry Bełchatów po przerwie chyba zrozumieli, że mecz sam się nie wygra i trzecią partię rozpoczęli od prowadzenia 5:0. Po udanej zagrywce Andreadisa przewaga PGE Skry zmalała do dwóch punktów (5:3). Skuteczna kontra Greków dała znak, że mecz rozpoczął się na dobre (6:5). Udane zbicie Karola Kłosa oraz blok na Nikołaju Penchewie doprowadziły do remisu (7:7). Po stronie przyjezdnych w ataku brylował Sakaglou (10:9). Od stanu 11:11 znacznie większą skuteczność w ataku zanotowali żółto-czarni. Z każdą udaną akcją szło im coraz lepiej, pewniej (13:10). Po udanym bloku Nikołaja Penchewa oraz Artura Szalpuka przewaga gospodarzy wynosiła już sześć ''oczek'' (16:10). Greckie chęci nie wystarczyły do zbliżenia się do rywala z Bełchatowa (18:11). W końcówce trzy udane akcje zapisali siatkarze PAOK-u, ale punktowy atak Srećko Lisinacia zakończył partię numer dwa. 

Mimo tego, że gospodarze czwartą partię rozpoczeli ''z wysokiego c'' to Grecy doprowadzili do remisu 6:6. Zbicie Bartosza Kurka dało PGE Skrze prowadzenie 7:6. Po czasie technicznym wynik oscylował w granicach remisu (9:8). Udane akcje gości dały wynik 11:10. Podobnie jak w trzeciej partii ani miejscowi siatkarze ani przyjezdni nie do końca znajdywali receptę na skuteczną grę przeciwnika (14:13). Godne zauważenia uderzenie z środka Karola Kłosa dało PGE Skrze dwa punkty przewagi (18:16). Kontra Mariusza Marcyniaka tylko powiększyła wypracowaną wcześniej przewagę (20:17). Fakt, wynik był do odrobienia, ale serwisy Bartosza Bednorza zbliżały Skrę do zwycięstwa (27:17). Blok Artura Szalpuka i Mariusza Marcyniaka na Sakaglou zakończył całe spotkanie. 

PGE Skra Bełchatów - PAOK Saloniki 3:1 (25:14, 21:25, 25:15, 25:17)
MVP: Artur Szalpuk

PGE Skra Bełchatów: Srećko Lisinac (9), Mariusz Marcyniak (3), Karol Kłos (6), Bartosz Bednorz (5), Jurij Gladyr, Marcin Janusz (1), Nicolas Uriarte (5), Artur Szalpuk (15), Michał Winiarski, Kacper Piechocki (L), Nikołaj Penchew (10), Robert Milczarek (L), Bartosz Kurek (23). 

PAOK Saloniki: Petkovic Vlado, Pantakidis Loannis, Gkaras Dimitrios (L), Konstantidis Domitrios, Terzis Athanasios (4), Sakoglu Charalampos (8), Sotiriou Sotirios (11), Andreadis Andreas (8), Smaragdis Nikolaos (1), Takourdis Loannis (5), Papadopoulos Panagiotis (3), Shafranovich Alexander (4).

Anna Frankowska.

0 komentarze :

Prześlij komentarz