sobota, 19 listopada 2016

PlusLiga: Cuprum z przełamaniem. ONICO AZS przegrywa w Lubinie

W ramach meczu 9. kolejki siatkarze Cuprum Lubin na swoim terenie podejmowali ONICO AZS Politechnikę Warszawską. Gospodarze ograli przyjezdnych 3:1. Za najlepszego gracza meczu uznano Łukasza Kaczmarka. 


Siatkarze Jakuba Bednaruka znacznie lepiej rozpoczęli premierową partię meczu. Po udanych atakach Michała Filipa oraz kiwce Pawła Zagumnego warszawianie objęli prowadzenie 5:0. Po udanym bloku Lubinian w końcową linię zaatakował Michał Filip i gospodarze byli pod przysłowiową ścianą (6:1). Taki wynik zmusił trenera Cretu do wzięcia czasu. Po niej skutecznymi zagrywkami przewagę nieco zniwelował Łukasz Kaczmarek (7:3). Serwisy Kaczmarczyka nie pomogły na zbyt długo bowiem skuteczność w ataku Andrzeja Wrony, Guillauma Samicy oraz Michała Filipa sięgała prawie 100%. Kolejne akcje padały równo. Raz punkt zdobywali gospodarze raz przyjezdni. W chwili kiedy na tablicy pojawił się wynik 10:10 błąd na siatce popełnił Łukasz Łapszyński a z prawego skrzydła zaatakował Łukasz Kaczmarek doszło do remisu 12:12. Następnie punktową zagrywką popisał się Keith Pupart (13:12). Do remisu 14:14 doprowadził dzięki bloku na gościach Robert Taht następnie punkt AZS-owi dał atak Guillaume Samicy. Dwie późniejsze akcje wygrał zespół z Lubina (16:14). W kolejnej części seta fenomenalnie spisywał się warszawski atakujący - Michał Filip. Gracz Jakuba Bednaruka dzięki swoim uderzeniom doprowadził do stanu 20:19. Następnie Przemysław Smoliński zablokował Marcusa Bohme i przewaga AZS Politechniki wzrosła do pięciu punktów (23:18). Mimo końcowych udanych akcji Łukasza Kaczmarczyka i Roberta Tahta gospodarze nie dogonili siatkarzy Politechniki, którzy dzięki asowi serwisowemu Pawła Halaby wygrali pierwszą partię do 21. 

Poniesieni wynikiem poprzedniej partii gracze ONICO AZS Politechniki Warszawskiej z przytupem rozpoczęli drugą partię (5:1). Stan meczowy dała niska skuteczność w ataku gospodarzy, skuteczny atak Michała Flipa (6:1). Pojedyncze punktowe akcje na koncie zapisali Lubinianie, ale zawodnicy trenera Bednaruka dzięki swojej efektywnej grze w bloku, serwisie oraz ataku doprowadzili do wyniku 10:4. Od tego momentu do głosu doszli również gospodarze. Punktowali w szczególności dzięki grze ofensywnej. W ataku i bloku górowali Robert Taht, Piotr Hain oraz rewelacyjny Łukasz Kaczmarek (10:8). Dekoncentracja  i błędy własne gości doprowadziły do wyniku 10:10. Gra w polu serwisowym warszawskiej Politechniki wyglądała coraz gorzej i to gospodarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie (17:14). Troszkę mniej skuteczny jak w poprzedniej partii Michał Filip nie był w uderzeniach już tak regularny i ataki Łukasza Kaczmarczyka oraz Piotra Haina dały drużynie trenera Cretu możliwość prowadzenia spokojnej gry (19:14). W końcowej fazie partii zapunktował jeszcze Michał Filip, ale as serwisowy Piotra Haina dał gospodarzom osiem piłek setowych. Gracze trenera Cretu nie mogli wypuścić z rąk takiej przewagi i zakończyli drugą partię wynikiem 25:19. 

Trzecią partię spotkania oba zespoły rozpoczęły od wyrównanej gry. Dopiero od stanu 5:5 drużyna Cuprum Lubin po grze na siatce zbudowała minimalną, trzypunktową przewagę (9:6). Wprawdzie ataki i kontrataki AZS były wyprowadzane czysto, poprawnie siatkarsko to gra Piotra Haina w bloku dała rezultat 12:9. Gracze Gheorghe Cretu mimo błędów własnych mogli cieszyć się z czterech punktów więcej. Taką przewagę zbudowały ataki Keitha Puparta oraz Łukasza Kaczmarczyka (15:11). Doskonała gra Lubinian zmusiła ONICO AZS do podkręcenia tempa i odrabiania strat. Uderzenia oraz serwisy młodego mistrza Europy Bartosza Kwolka zbliżyły przyjezdnych do rywali na dwa punkty (15:17). Jak się później okazało tylko Kwolek był w stanie nieco poprawić grę stołecznej drużyny (15:18). Warszawian pogrążyły błędy własne. Ataki Piotra Haina oraz Roberta Tahta zbliżały Lubinian do zwycięstwa w trzeciej partii (20:18). Mimo takiej przewagi wynik ratowali Gulliaume Samica oraz Bartosz Kwolek (22:19). Nieudana zagrywka AZS oraz punkt po zbiciu Łukasza Kaczmarczyka dały Cuprum piłkę setową (24:19). Gospodarze dzięki serwisowi w siatkę Przemysława Smolińskiego wygrali partię i w całym meczu objęli prowadzenie 2:1. 

''Nakręceni'' siatkarze z Lubina dążyli do szybkiego zwycięstwa w meczu z ONICO AZS i początek czwartej i ostatniej partii rozpoczęli od prowadzenia pięcioma punktami (6:1). Godne zauważenia uderzenia Keitha Puparta, Dawida Guni oraz kiwka Grzegorza Łomacza powiększyły przewagę (8:3). Próbujący ratować stan meczu Michał Filip atakował ze skrzydła i zbliżył zespół z Warszawy do rywali na trzy punkty (7:10). Pomeczowe statystyki w pełni należały do zespołu gospodarzy. Nieładnie mówiąc, gracze drużyny przyjezdnej nie mieli w meczu nic do powiedzenia. Po koncertowej grze Cuprum wynik przy tak grającym rywalu był już nie do odbudowania (16:10). W ataku brylowali Łukasz Kaczmarek oraz Robert Taht (17:10). Mnożyły się błędy po stronie warszawian a siatkarze Cuprum Lubin pewnie dążyli do zwycięstwa (20:12). W końcowej fazie czwartej partii punktował Łukasz Łapszyński, ale jeden gracz meczu nigdy nie wygra (22:14). Udany atak Łukasza Kaczmarczyka oraz as serwisowy Keitha Puparta dał gospodarzom serię piłek setowych (24:14). Ostatnie ''oczko'' ale przyjezdnych zdobył Andrzej Wrona, a czwartą partię i cały mecz atakiem z prawego skrzydła zakończył nikt inny tylko Łukasz Kaczmarek

Cuprum Lubin - ONICO AZS Politechnika Warszawska 3:1 (21:25, 25:19, 25:19, 25:15)
MVP: Łukasz Kaczmarek

Cuprum Lubin: Mateusz Malinowski, Łukasz Kaczmarek (25), Keith Pupart (11), Paweł Malicki, Adam Michalski, Paweł Rusek (L), Maciej Gorzkiewicz, Marcus Boehme, Robert Taht (12), Dawid Gunia (9), Marcin Kryś (L), Rafael Koumentakis, Igor Grobelny, Piotr Hain (13), Grzegorz Łomacz (1)

ONICO AZS Politechnika Warszawska: Jakub Kowalczyk, Maciej Olenderek (L), Przemysław Smoliński (9), Paweł Zagumny (4), Paweł Halaba (8), Jędrzej Gruszczyński (L), Andrzej Wrona (10), Gulliaume Samica (12), Michał Filip (15), Łukasz Łapszyński (3), Waldemar Świrydowicz, Jan Firlej, Bartosz Kwolek (2), Paweł Mikołajczak.

Anna Frankowska.

0 komentarze :

Prześlij komentarz