wtorek, 15 listopada 2016

Tauron coraz bliżej Ligi Mistrzyń

W pierwszym meczu batalii o Ligę Mistrzyń Tauron MKS Dąbrowa Górnicza wygrał na wyjeździe z VK Agel Prostejov 3:1. Żeby awansować zawodniczkom z Zagłębia potrzebne są jedynie dwa zwycięskie sety w rewanżu. 


Fot. Kamila Łata

Początek spotkania zdominowały czeskie siatkarki, które szybko osiągnęły 4 punkty przewagi. Mimo nienajlepszego początku zespół z Dąbrowy powoli odrabiał straty, by nie dać rywalkom poczucia pewności już na początku pierwszej partii. Przewaga jednak dalej utrzymywała się na poziomie czterech punktów (8:4). Dąbrowianki sprawiały wrażenie zagubionych i bezradnych, zapewne nie spodziewały się takiej dominacji przeciwniczek w każdym elemencie. Różnicę było widać szczególnie na przyjęciu - Agel doskonale wykorzystywał każdy błąd i złe obliczenie lotu piłki przeciwniczek. Na boisku Tamarę Kaliszuk zmieniła Daria Paszek, jednak nawet to nie pomogło poprawić gry dąbrowianek i wynik wynosił i już 16:6 dla Prostejova. Tauronowi udało się odrobić kilka punktów przy dobrej zagrywce Castiglione, ale dzięki przewadze osiągniętej już przy pierwszych piłkach, to gospodynie kontrolowały przebieg tego seta i pewnie zmierzały do zwycięstwa. W pierwszej partii Agel zdominował MKS wygrywając aż 25:13.

Drugi set okazał się bardziej wyrównany, dąbrowianki nie chciały popełnić błędu z pierwszego seta, kiedy to oddały pole gry rywalkom - w drugim secie to polki uzyskały przewagę (7:4) i wreszcie rozpoczęły swoją dobrą grę. Z każdą kolejną akcją Dąbrowa grała coraz lepiej, powiększała przewagę i trener przeciwniczek zmuszony był wziąć czas. W tym secie role się odwrocily- teraz to MKS doskonale wykorzystywał błędy i starał się zatrzeć złe wrażenie z pierwszego seta. Skutecznymi atakami popisywała się Helena Horka, dobrze też grał blok zawodniczek z Dąbrowy, które utrzymywały swoją przewagę aż do końcowej fazy seta. Kiedy wydawało się, że Polki mają tę partię pod kontrola, dzięki kilku dobrym akcjom przeciwniczki odrobiły parę oczek i przewaga niebezpiecznie zmalała. Mimo nerwów MKS Dąbrowa zwyciężył seta 25:19 i w całym spotkaniu doprowadził do remisu.

Trzecia partię to dąbrowianki rozpoczęły od prowadzenia 5:0 i bardzo dobrej gry. Przeciwniczki w tym okresie popełniały proste błędy, jak atak w antenkę, więc przewaga Tauronu wynosiła już 9:3. Dobrą zagrywką popisała się Kamila Ganszczyk, jednak dąbrowianki często były blokowane na środku, szczególnie przez Laurę Frigo i nie mogły przez to jeszcze bardziej zwiększyć swojej dominacji na boisku. Przewaga MKS-u zmalała jedynie do 4 punktów, jednak Dąbrowa szybko się zmotywowała i wróciła do starej gry. W końcówce seta znowu obudziły się zawodniczki czeskiego zespołu i doprowadziły do wyniku 18:21, zapewniając dąbrowiankom nerwową końcówkę. Jednak dzięki błędom w końcowych akcjach to Dąbrowa okazała się lepsza w tym secie (19:25) i prowadziła już 2:1 w setach. 

Początek czwartej partii to prowadzenie polskiego zespołu 7:2 po serii nieskutecznych zagrań przeciwniczek. Agel jednak wrócił do dobrej gry z pierwszego seta i odrobił sporo punktów - przewaga Dąbrowy wynosiła już tylko 14:12. Zawodniczki z Zagłębia jednak szybko przypomniały sobie o wadze tego meczu i za wszelką cenę dążyły do zwycięstwa w tej partii, by ułatwić grę przed własną publicznością w rewanżu. Wydawało się, że pięć punktów przewagi (20:15) wystarczy dąbrowiankom do pewnego zwycięstwa w tej partii. Ostatecznie Tauronowi udało się wygrać 25:17 i są w o wiele lepszej sytuacji przed sobotnim rewanżem w Dąbrowie Górniczej.

VK Agel Prostejov - Tauron MKS Dąbrowa 1:3
(25:13, 19:25, 19:25, 17:25)

Agel: Rodriguez, Gambova, Trnkova, Tinklova, Herelova, Basa, Frigo, Kovarova, Nowy, Hindriksen, Emonts, Matienzo.

MKS: Horka, Scott, Dziękiewicz, Miros, Paszek, Ciesiulewicz, Lemańczyk, Weiss, Ganszczyk, Kaliszuk, Sobolska, Drabek, Castiglione.

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz