poniedziałek, 19 grudnia 2016

Będzin lepszy od Espadonu Szczecin

W 15. kolejce PlusLigi MKS Będzin pokonał gładko Espadon Szczecin w trzech setach. 

Fot. Kamila Łata

Goście rozpoczęli spotkanie dobrą zagrywką, która uniemożliwiła MKS-owi poprawne przyjecie i osiągnęli przewagę 4:1. Będzin jednak niesiony dopingiem licznie zgromadzonych kibiców szybko odrabiał straty. Espadon ciągle utrzymywał skuteczną zagrywkę, co przyczyniło się do powiększenia swojej przewagi (14:10). Na szczęście dla będzinian dobrą zagrywką w tym okresie seta popisał się także Artur Ratajczak. Dzięki niemu i wspaniałej grze w obronie gospodarzom udało się wyjść z ciężkiej sytuacji i uzyskać prowadzenie. Przy wyniku 18:16 dla Będzina trener Espadonu próbował przerwać dominację gospodarzy czasem, ale rozpędzony MKS nie zamierzał spowalniać gry i oddawać inicjatywy w tej części seta. Gdy brakowało szczęścia w wykończeniu akcji skutecznym atakiem, bronili każdą możliwą akcję po skutecznym bloku. Po pierwszych piłkach tego seta wydawało się, że spotkanie będzie wyrównane, jednak po kilku dobrych akcjach będzinianie nakręcili swoją grę i ostatecznie pewnie wygrali partię 25:19. 

Drugiego seta gospodarze kolejny raz rozpoczęli od błędów w przyjęciu, ale nadrobili punkty skutecznym blokiem i licznymi kontrami. Dzięki dwóm dobrze ocenionym challenge'om MKS wyszedł na prowadzenie 10:7. Z każdą kolejną akcją przewaga zawodników z Będzina wzrastała i podobnie jak w pierwszym secie coraz lepiej radzili sobie na boisku. W środkowej części tej partii ich przewaga wynosiła już 19:14 i dążyli do pewnego zwycięstwa. W końcówce MKS znów odskoczył, dzięki dobrej zagrywce wygrał seta wynikiem 25:16 i mógł cieszyć się z prowadzenia 2:0.

Początek trzeciego seta to dobra zagrywka Marcina Walińskiego i przewaga 4:1. Po kilku akcjach jednak do głosu doszli zawodnicy ze Szczecina i prowadzili walkę punkt za punkt, nie pozwalając gospodarzom odskoczyć jak w poprzednich partiach. Z czasem zyskali nawet kilka punktów przewagi (14:12). Podrażniony MKS ruszył do odrabiania szybko straconych oczek i powrócił do swojej skutecznej gry, którą prezentował przez większość tego spotkania. Kiedy jednak Będzinowi zdarzył się przestój, na pomoc ruszył Marcin Waliński, który był jednym z wyróżniających się postaci dzisiejszego meczu. W końcówkę dobre serwisy dołożył Jonah Seif i wynik wynosił już 23:19. Ostatecznie Będzin zwyciężył zasłużenie 3:0 a MVP spotkania został Marcin Waliński.


MKS Będzin - Espadon Szczecin 3:0
(25:19, 25:16, 25:21)

MKS: Waliński, Woch, Roberts, Kozub, Ratajczak. Żłobecki, Kowalski, Seif, Przybyła, Stysiał, Wojtaszkiewicz, Piotrowski, Potera, Peszko, Russell, Rejno, Araujo. 

Espadon: Gałązka, Kluth, Wołosz, Perłowski, Zajder, Milushev, Murek, Ruciak, Sladecek, Wika, Petković, Cedzyński, Mihułka.

MVP: Marcin Waliński

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz