środa, 7 grudnia 2016

ME 2017: Serbia bądź Finlandia na początek. Stadion Narodowy prawie przesądzony

Wygląda na to, że polscy kibice będą świadkami kolejnej wielkiej imprezy siatkarskiej w naszym kraju. W przyszłorocznych mistrzostwach Europy reprezentacja Polski prawdopodobnie rozegra na PGE Stadionie Narodowym dwa pierwsze mecze turnieju. Rywalami Polaków będą wymarzeni Serbowie bądź reprezentacja Finlandii. 
Fot: Rafał Oleksiewicz

''Polska powinna organizować wszystkie najważniejsze turnieje. Robicie to najlepiej na świecie i tylko u Was czujemy się jak wielkie gwiazdy sportu. Mecz na Stadionie Narodowym to było niepowtarzalne przeżycie. Chciałbym kiedyś tutaj wrócić'' - w rozmowie z ''Przeglądem Sportowym'' po pierwszym meczu mistrzostw świata Polska 2014 mówił Aleksandar Atanasijević


Aby ostudzić ekscytację sympatyków siatkówki należy zwrócić uwagę, że jeszcze nie zostały ustalone szczegóły czy warunki współpracy. Co najważniejsze nie doszło do podpisania umów. Jeśli stanie się tak, że negocjacje skończą się pozytywnym rezultatem to otwarcie turnieju oraz dwa pierwsze mecze grupy A odbędą się w kraju nad Wisłą. ''To wielce prawdopodobne. My tego chcemy, CEV chce, władze Stadionu Narodowego chcą. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by wcielić ten piękny plan w życie. Póki nie zamkniemy negocjacji, nie mówimy, że to pewne'' - informuje prezes polskiej federacji Jacek Kasprzyk

Kolejną do rozstrzygnięcia sprawą jest rywal naszej reprezentacji. PZPS waha się pomiędzy szczęśliwą dla nas sprzed dwóch lat kadrą Serbii i nieobliczalną Finlandią. ''Klasa reprezentacji Serbii jest niepodważalna. Charyzmatyczny trener Nikola Grbić, plejada gwiazd w składzie. Serbowie wygrali ostatnią Ligę Światową i byliby godnym rywalem dla biało czerwonych na inaugurację'' - twierdzi Paweł Papke - wiceprezes Związku. Zwróćmy uwagę, że Finowie również mogą podjąć rywalizację z mistrzami świata. ''Najazdu serbskich fanów na Warszawę nie możemy się raczej spodziewać, natomiast Finowie już zasypują tysiącem zapytań o wejściówki. To byłby fajny widok, gdyby kilka tysięcy skandynawskich fanów wypełniło cały sektor trybun i licytowało się na doping z naszymi wspaniałymi kibicami'' - dodaje wiceprezes PZPS. Finalną decyzję w tej kwestii poznamy prawdopodobnie po wybraniu selekcjonera Polaków - z którym PZPS chciałby przedyskutować poruszony temat. 

Anna Frankowska.






0 komentarze :

Prześlij komentarz