piątek, 30 grudnia 2016

Plusliga: Resovia kończy rok ze zwycięstwem

Spotkanie Asseco Resovii z Politechniką Warszawską przebiegało zgodnie z powiedzeniem "kto zagrywa, ten wygrywa". Rzeszowianie bez problemu uporali się z rywalami ze stolicy, pewnie zdobywając trzy punkty w swoim ostatnim meczu 2016 roku. 


Rzeszowianie rozpoczęli w imponującym stylu ofensywę przeciw Politechnice. Po ataku Schmitta na czystej siatce prowadzili czterema punktami (7:3). Z drugiej strony bombardował Michał Filip. Politechnika odrobiła straty skuteczną, agresywną zagrywką. Prowadzenia nie udało się długo utrzymać. As Nowakowskiego zmusił trenera Bednaruka do wzięcia czasu (14:10). Obie drużyny miały spore problemy w przyjęciu, rzeszowianie w szczególności celowali w Halabę. Pierwszego seta Asseco zakończyło asem serwisowym Perrina
W drugiej partii dalej dominowała zagrywka. Zespoły zdobywały dużo punktów tym elementem. Gra była bardziej wyrównana. Warszawianie nie popełniali tylu błędów, co wcześniej, udało im się też wybronić kilka ataków. Jakub Bednaruk zdecydował się na zmianę pary przyjmujących, na parkiecie pojawili się Łapszyński i Samica. Resovia korzystała głównie z bardzo skutecznych skrzydeł, ale jeśli już atakował Lemański to zdobywał punkty w efektowny sposób (17:12). Przyjęcie Politechniki wciąż było nerwowe i niepewne. Serię punktów Rzeszowa przerwał dopiero Łapszyński (19:13). Po kolejnych udanych akcjach tego przyjmującego, trener Kowal wziął czas. Po tej przerwie gospodarze nie popuścili i bardzo pewnie wygrali 25:18. 
Po 10 minutowej przerwie pierwsze akcje były pełne niedokładności. Samica rozpoczął od błędu, wpadł w siatkę. Świetnie prezentował się Rossard, który zmienił w drugim secie Perrina (5:1). Na boisko wrócił Halaba, zmieniający Łapszyńskiego. W połowie seta zrobiło się dość nerwowo, sporo było dyskusji z sędzią. Po bloku na Wronie rzeszowianie prowadzili już sześcioma punktami. Gospodarze po raz kolejny zdobyli punkty serią przy zagrywce Lemańskiego. Przyjezdni z kolei popełniali coraz więcej błędów, pozwalając rywalom odjechać z wynikiem (20:11). Mecz zakończył błąd serwisowy Michała Filipa

MVP: Bartłomiej Lemański 

Asseco Resovia Rzeszów  AZS Politechnika Warszawska
(25:19, 25:18, 25:17)

Rzeszów: Perrin, Schmitt, Ivović, Nowakowski, Drzyzga, Lemański, Wojtaszek oraz Możdżonek, Tichacek, Schops, Rossard, Masłowski, Dryja, Winters
Warszawa: Wrona, Filip, Kwolek, Kowalczyk, Firlej, Samica, Gruszczyński oraz Mikołajczak, Olenderek, Smoliński, Łapszyński, Świrydowicz

Anna Bartłomiejczyk

0 komentarze :

Prześlij komentarz