sobota, 10 grudnia 2016

Wielki ale przegrany mecz ONICO AZS Politechniki Warszawskiej!

Mało kto by pomyślał, że ONICO AZS Politechnika Warszawska podejmie wyrównaną walkę ze znacznie silniejszym rywalem jakim jest Jastrzębski Węgiel. A jednak. Gospodarze pokonali siatkarzy Jakuba Bednaruka dopiero po pięciu wyrównanych setach. Graczem meczu został Salvador Hidalgo Oliva. 


Początek meczu w Jastrzębiu-Zdroju zdominowali siatkarze z Warszawy. Po posłaniu w stronę rywala mocnych i ukierunkowanych zagrywek prowadzili już 8:4. Następnie punkt z zagrywki dołożył Gulliaume Samica, a błąd w rozegraniu popełnił Lukas Kampa i przyjezdni zdobyli kolejne ''oczko'' przewagi (9:5). Nieudane zbicie ze skrzydła Bartosza Kwolka i uderzenie bez bloku w aut Andrzeja Wrony nieco zniwelowały przewagę gości (10:7). Udanie skierowana ale obroniona kiwka Pawła Zagumnego dała remis (10:10). Warto zauważyć, że różnica pomiędzy zespołami była widoczna szczególnie w ataku (13:10). Punktowe ataki Michała Filipa dały gościom czteropunktową przewagę (15:11). W kolejnej części seta m.in. dzięki kiwkom punktował rozgrywający gospodarzy - Lukas Kampa (15:15). Niezastąpiony w poprzednich meczach Jastrzębskiego Węgla Salvador Hidalgo Oliva wyraźnie nie czuł gry w premierowej partii. Jego ataki blokowali warszawscy gracze (17:15). W momencie, kiedy Oliva zapunktował dzięki zagrywce i Damian Boruch zdobył punkt kontrą Jastrzębski Węgiel nieznacznie prowadził (18:17). Poprzednia dobra zagrywka jeszcze bardziej ''nakręciła'' Olivę i chwilę później przyjmujący ONICO nie odebrali serwisów i to gospodarze byli bliżej objęcia prowadzenia w meczu (20:18). Michał Filip nie zważając na poczynania miejscowych dał swojej drużynie punkt zdobyty z pola serwisowego (20:20). Dodatkowe ''oczko'' więcej Politechnice sprezentował Gulliaume Samica (22:21). Błąd (atak po antence) w ataku wracającego po kontuzji Maciej Muzaja zaprocentował po warszawskiej stronie (23:21). Wydawało się, że stołeczny zespół zakończy partię wynikiem 25:21, ale posłana w środek siatki zagrywka Jakuba Kowalczyka i udany atak Salvadora Hidalgo Olivy doprowadziły do remisu 24:24. Kolejne dwa ataki zakończył Bartosz Kwolek, serwisem zapunktował Scott Touzinsky (26:25). W końcówce partii kosztowne błędy w bloku popełnili miejscowi gracze (28:29). Premierową partię meczu udanym zbiciem zakończył Michał Filip

Mimo tego, że podrażnieni wynikiem poprzedniej partii siatkarze trenera Lebedewa od punktowego bloku rozpoczęli drugą partię to do remisu doprowadziły uderzenia rywali z Warszawy (4:4). Słabo dysponowany w poprzedniej partii Salvador Hidalgo Oliva dawał drużynie coraz więcej punktów ze skrzydeł (6:4). Mało tego, że Oliva precyzyjnie atakował to jeszcze lepiej zaczął się prezentować w polu zagrywki (10:6). Przyjmujący ze stolicy nie do końca radzili sobie z odbiorem zagrywek. Szkoleniowiec warszawskiej Politechniki Jakub Bednaruk prosząc o czas miał na uwadze poprawę gry zespołu. Zwłaszcza w uderzeniach ze skrzydeł (11:7). Po ''pauzie'' w polu zagrywki po raz kolejny celująco prezentował się Bartosz Kwolek. Młody mistrz Europy zagrywkami nie do przyjęcia doprowadził do remisu a nawet dał zespołowi dwa minimalne punkty przewagi (13:10). Stołeczni atakujący w pełni wykorzystywali słabą dyspozycję Olivy i kończyli akcje w pierwszym uderzeniu (15:12). Prawdziwej oliwy do ognia dodał udany blok na Salvadorze (18:13). W końcowej fazie seta serwisami punktował Marcin Ernastowicz. Dzięki jego grze gospodarze nieco zmniejszyli powstałą przewagę (19:16). ''Oczko'' dla Jastrzębian dołożył kiwką Lukas Kampa i akcję z środka zakończył Grzegorz Kosok (20:18). Decydujące uderzenia w punkty zamieniali Michał Filip, Bartosz Kwolek. Nieźle z środka grał również Andrzej Wrona (23:18). Ostatni dla Jastrzębian punkt zdobył Oliva. Następnie piłkę setową ONICO dał Jakub Kowalczyk. Przyjezdni punktując potrójnym blokiem na swoim koncie zapisali drugiego zwycięskiego seta. 

Po raz kolejny występujący na polskim parkiecie siatkarze udowodnili, że dziesięciominutowe przerwy działają...magicznie. Od pierwszych piłek widać było, że miejscowi gracz nie chcą zakończyć meczu w trzech setach i pewnie kończyli ataki. Obudził się również Salvador Hidalgo Oliva (8:5). Wydawało się, że to zawodnicy Jakuba Bednaruka na trzecią partię wyszli jakby uśpieni wynikiem. Mimo tego, że Politechnika punktowo kończyła swoje szanse to punkt z pola zagrywki zdobył Oliva i Jakub Bednaruk został zmuszony prosić o czas (11:7). Ataki kończyli Filip i Kwolek ale po kontrze Olivy przewaga Jastrzębian wzrosła do pięciu punktów (14:9). Od tego momentu warszawscy gracze zaczęli lepiej grać blokiem. Ustawiali go precyzyjnie i ataki rywali nie wchodziły już tak łatwo (14:12). Kiedy Politechnika była bliska doprowadzenia do remisu to ataki w pierwszym uderzeniu kończył Oliva. Po zbiciach kubańskiego przyjmującego siatkarze Marka Lebedewa prowadzili już 19:14. Stołeczni gracze punktowali serwisem. Dołożyli również blok na Macieju Muzaju (20:17). Następnie z środka akcję w punkt zamienił Jakub Kowalczyk i Inżynierowie mieli szanse na powalczenie o trzeciego zwycięskiego seta (20:19). W końcowej fazie partii punkty ''kasował'' Oliva i to głównie on był odpowiedzialny za grę zespołu (23:19). Ostatni punkt swojej drużynie - atakując w linię dziewiątego metra dał- Michał Filip. Przysłowiową kropkę nad i - kończąc kontrę - postawił Damian Boruch

Czwarta partia rozpoczęła się od wyrównanej gry. Na początku prowadzenie objęli Akademicy (2:0). Skuteczny atak Salvadora Olivy doprowadziły do wyniku (3:2). Chwilę później zagrywką zapunktował Lukas Kampa (5:3). Błąd w serwisie dołożył Bartosz Kwolek (6:3). Mniej skuteczny był również Filip. Uderzenia ze skrzydła pierwszego atakującego Inżynierów były blokowane i piłki lądowały pod nogami warszawian. Warto zwrócić uwagę, że po stronie Jastrzębian coraz lepiej funkcjonowała gra na linii Touzinsky - Oliva. Ten duet notorycznie dawał punkty gospodarzom (10:6). Błędy własne Inżynierów cieszyły miejscową drużynę. W chwili, kiedy na ataku Macieja Muzaja zastąpił Patryk Strzeżek przewaga Jastrzębskiego Węgla była dość wyraźna (13:9). Od tego momentu po stronie przyjezdnych lepiej zaczął funkcjonować blok i wynik był już zupełnie inny (13:11). Siatkarze trenera Lebedewa widząc poczynania graczy z Warszawy ponownie ''włączyli'' do gry Salvadora Olivę (16:13). Od tej chwili gra obu zespołów była wyrównana (17:14). Zbicia ze skrzydeł zakończyli Filip i Kwolek (17:16). Politechnika była blisko doprowadzenia do remisu, ale gości zupełnie ''gasiły'' błędy własne. Piłki w aut posyłał Michał Filip. Nie tak skuteczny jak w dwóch pierwszych setach był również Kwolek. Błąd w uderzeniu - atakując w taśmę - popełnił Jakub Kowalczyk i gospodarze prowadzili już 20:16. W końcowej fazie seta z środka zapunktował Andrzej Wrona. Następnie niezwykle skutecznie grał Oliva. Pomagał mu w tym przyjmujący - Scott. W szczególności ci gracze w Jastrzębiu-Zdroju doprowadzili do tie-breaka. 

Piątą i zarazem ostatnią partię zespoły rozpoczęły od punktowych zbić ze skrzydeł. Lepiej w grze atakiem spisywali się miejscowi, którzy po kontrze Salvadora Olivy prowadzili 5:3. Ataków punktowo nie kończył Bartosz Kwolek (6:4). Słabo grający na skrzydłach mistrz Europy wyrównał stan seta (6:6) dzięki skutecznej grze w polu serwisowym. Atak z środka zakończył Grzegorz Kosok. W ataku nie pozostawał dłużny Michał Filip (8:7). Jeszcze wtedy kibice stołecznej drużyny mieli nadzieję, że Politechnika zakończy mecz zwycięsko. W momencie, kiedy ponownie atak zakończył Maciej Muzaj przewaga Jastrzębian wzrosła do dwóch punktów (10:8). Im bliżej zakończenia tie-breaka siatkarze stołecznej drużyny grali coraz bardziej emocjonująco. Po ich stronie mnożyły się błędy. Zwłaszcza w ataku (12:10). Pod koniec piątej partii czerwoną kartą ukarany został trener Jakub Bednaruk. Czerwona kartka skutkuje utratą punktu (13:10). Nadzieje zespołowi dał jeszcze Kwolek (14:11). Seta jak i cały mecz skutecznym atakiem zakończył nikt inny jak Salvador Hidalgo Oliva

Jastrzębski Węgiel - ONICO AZS Politechnika Warszawska 3:2 (28:30, 20:25, 25:18, 25:20, 15:12)
MVP:  Salvador Hidalgo Oliva. 

Jastrzębski Węgiel: Patryk Strzeżek (2), Maciej Muzaj (11), Jakub Popiwczak (L), Grzegorz Kosok (8), Radosław Gil, Damian Boruch (10), Scott Touzinsky (10), Marcin Ernastowicz, Jason Derocco, Lukas Kampa (1), Wojciech Sobala, Karol Gdowski (L), Salvador Hidalgo Oliva (26), Marcin Bachmatiuk. 

ONICO AZS Politechnika Warszawska: Jakub Kowalczyk (6), Maciej Olenderek (L), Przemysław Smoliński, Paweł Zagumny (1), Paweł Halaba, Jędrzej Gruszczyński (L), Andrzej Wrona (17), Gulliaume Samica (19), Waldemar Świrydowicz (2), Jan Firlej, Bartosz Kwolek (17), Paweł Mikołajczak, Michał Filip (19), Łukasz Łapszyński. 

Anna Frankowska.





0 komentarze :

Prześlij komentarz