niedziela, 22 stycznia 2017

Polska gwiazda góruje w Japonii

W dniach 21-22 stycznia Panasonic Panthers z Michałem Kubiakiem w składzie rywalizował w rozgrywkach ligowych. Rezultaty były mieszane. W sobotę Panthers w trzech setach pokonał JTEKT Stings natomiast na koniec tygodnia w tym samym stosunku przegrał z Toray Arrows. Aktualnie drużyna polskiego przyjmującego z dorobkiem 39 punktów plasuje się na miejscu pierwszym. 

Fot: Jakub Piasecki
Na tę chwilę Michał Kubiak jak i drużyna Panasonic Panthers bryluje w lidze japońskiej. Po rozegraniu 17. kolejki zespół Hiroyuki Furuty z trzydziestoma dziewięcioma ''oczkami'' zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Wynik ostatniego spotkania Panthers pokazuje, że liderzy mają zaledwie jeden punkt więcej od Toray Arrows. 

Sobotnie trzysetowe zwycięstwo mistrzów Japonii na pewno cieszy, ale indywidualne poczynania Polaka są godne braw. Kubiak w meczu JTEKT Stings zdobył 15. punktów, notując przy tym 48% skuteczność w ataku (12/25). Do dorobku punktowego dopisał również trzypunktowe bloki. Nie gorzej prezentował się w grze defensywnej (73,1% skuteczność w przyjęciu zagrywki - 19/26). 

Niedziela nie była już tak udana. Pantery przegrało z Toray Arrows 0:3. Końcowy rezultat mistrzów Kraju Kwitnącej Wiśni przełożył się na indywidualną grę Polaka. Mistrz świata zdobył zaledwie 12. punktów. Punktowe akcje zakończył z 37,5% skutecznością. Reprezentant kraju nad Wisłą zagrywki przyjmował z 51,7% skutecznością (15/29).

Wyniki szesnastej kolejki: 

Toray Arrows - Fc Tokio 3:0 (25:22, 25:16, 25:13)
Suntory Sunbirds - JT Thunders 3:1 (18:25, 26:24, 25:20, 25:23)
Panasonic Panthers - JTEKT Stings 3:0 (25:21, 25:22, 25:19)
Toyoda Gosei - Sakai Blazers 3:1 (24:26, 25:16, 25:22, 25:18)

Rezultaty 17 kolejki V league: 

JTEKT Stings - FC Tokio 3:2 (24:26, 27:25, 25:23, 25:27, 14:16)
Suntory Sunbirds - Sakai Blazers 0:3 (21:25, 25:27, 19:25)
Toray Arrows - Panasonic Panthers 3:0 (25:21, 25:17, 25:19)
Toyoda Gosei - JT Thunders 3:0 (25:20, 27:25, 26:24)


Źródło: league.or.jp/opracowanie własne
Anna Frankowska.














0 komentarze :

Prześlij komentarz