piątek, 27 stycznia 2017

Tie-break na korzyść Będzina

W meczu 18 kolejki PlusLigi MKS Będzin pokonał po zaciętym meczu w pięciu setach Cuprum Lubin.

Fot. Kamila Łata
Początek spotkania był wyrównany dla obu ekip, gospodarze dzięki dobrym blokom i uniemożliwiającej przyjęcie zagrywce wyszła na prowadzenie 6:3. Był to dobry okres gry drużyny z Będzina, która nie pozwalała rywalom przedrzeć się na swoją stronę boiska i skutecznie wykorzystywała ich błędy. Przy stanie 14:9 trener Cretu wziął czas dla swojego zespołu. To jednak nie wybiło MKS-u z dobrej gry, skutecznymi atakami wyróżniał się Yordanov. Zawodnicy z Lubina nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanych dzisiaj rywali. Przewaga gospodarzy wzrastała z każdą kolejną piłką. Niespodziewanie jednak w końcówce seta Będzinowi zdarzyła się seria prostych błędów i złych akcji w przyjęciu i ich przewaga zmalała zaledwie do jednego punktu (21:20). Goście dzięki dobrym zagrywkom doprowadzili do nerwowej dla Będzina końcówki partii i wyniku 24:23. Skutecznym atakiem ze skrzydła seta zakończył Rafael Araujo

W drugi set lepiej weszła drużyna gospodarzy, która osiągnęła przewagę 3:1. Będzin noszony dopingiem zgromadzonych w hali kibiców coraz pewniej czuł się na boisku i ciężko było rywalom nawiązać z nimi walkę. Przewaga wynosiła już 8:5. Dzięki dobrej zagrywce i skutecznym blokom Roberta Tahta Cuprum zbliżył się do rywala, tracąc jedynie punkt. Lubinianie coraz śmielej poczynali sobie w bloku, dzięki czemu nie tracili dystansu do gospodarzy. Przewaga Będzina ciągle utrzymywała się na poziomie trzech punktów (16:13). Goście jednak nie poddali się tak łatwo, wzmocnili zagrywkę, dzięki czemu tracili już do rywali tylko jeden punkt. Wykorzystując błędy zespołu z Będzina po kilku akcjach wyszli na prowadzenie, co nie spodobało się kibicom w hali w Sosnowcu. Końcówka seta zdecydowanie należała do zespołu Cuprum, którzy efektownie kończyli swoje akcje i dążyli do wygrania tej partii i doprowadzenia do wyrównania. Set zakończył się zwycięstwem lubinian 25:20.

Trzeci set podrażniony przegraną w poprzedniej partii Będzin rozpoczął prowadzeniem 2:1. Dobry wynik gospodarzy nie utrzymał się jednak długo - Cuprum powrócił do dobrej zagrywki i dyspozycji sprzed kilku minut. Na odpowiedź Będzina nie trzeba było długo czekać i dzięki zagrywce Seifa szybko odrobili straty i doprowadzili do wyniku 8:8. Dobrymi serwisami popisywał się także Artur Ratajczak i to MKS osiągnął w tej części seta trzy punkty przewagi (11:8). Lubinianie starali się odrobić wynik i uspokoić swoją dotychczasową grę, jednak będzinianie konsekwentnie utrzymywali bezpieczny dystans do rywali i nie pozwalali im zdobywać łatwych punktów. Gdy wynik wynosił już 20:16 dla gospodarzy trener Gheorghe Cretu przerwał passę punktową czasem dla swojego zespołu. Po przerwie rywale odrobili kilka punktów straty, jednak gospodarze spokojnie dążyli do zakończenia seta na swoją korzyść. Końcówka trzeciej partii okazała się jednak wyrównana poprzez błędy Będzina w przyjęciu, który jednak zakończył ja na swoją korzyść wynikiem 25:23. 

W czwartej partii zawodnicy Cuprumu osiągnęli szybkie trzy punkty przewagi i o wiele spokojniej od Będzina rozgrywali swoje akcje. Przyjezdni powiększyli swoją przewagę po dobrych serwisach Dawida Guni (6:2). W środkowej partii seta lubinianie dominowali na boisku i ich przewaga wzrosła już do siedmiu punktów (14:7). MKS jednak odzyskał siły i odrobił kilka oczek, szczególnie dzięki dobrym akcjom w obronie. Błędy, które zdarzały się gościom jeszcze bardziej zbliżyły będzinian do uzyskania dobrej wyniku. Dzięki przewadze zdobytej od początku seta Cuprum był coraz bliżej wyrównania stanu meczu i doprowadzenia do tie-breaka. Niespodziewanie jednak MKS znalazł siły w końcówce seta i doprowadził do wyniku 20:21, co zapowiadało ciekawą końcówkę. Ostatnie akcje czwartej odsłony były wyrównane, jednak to lubinianie wygrali 25:23 i w Sosnowcu oglądaliśmy tie-break.

Piąty set rozstrzygnąć miał, czy dwa punkty pozostaną w Sosnowcu i wzmocnią konto gospodarzy, czy też zasila konto zespołu z Lubina. Na początku seta obie drużyny prowadziły walkę punkt za punkt. Dopiero przed zmianą stron gościom udało się uciec na dwa punkty, co patrząc na wyniki pozostałych setów wcale jeszcze nie gwarantowało wygranej. Po efektownych atakach Marcina Walinskiego to MKS wyszedł na prowadzenie 7:6. Zmiana stron nastąpiła przy wyniku 8:6 dla gospodarzy. Po tym Będzin zaczął grać jeszcze skuteczniej i powiększył przewagę do trzech punktów. Lubinianie nie potrafili przebić się na boisko gospodarzy, którzy swoją dobrą zagrywką doprowadzili do wyniku 12:8. Set zakończył się zwycięstwem MKS-u (15:11). Najlepszym zawodnikiem meczu został Krzysztof Rejno.

MKS Będzin - Cuprum Lubin 3:2
(25:23, 20:25, 25:23, 23:25, 15:11)

MKS: Waliński, Woch, Roberts, Kozub, Ratajczak, Żłobecki, Kowalski, Seif, Przybyła, Stysiał, Wojtaszkiewicz, Piotrowski, Potera, Peszko, Russell, Rejno, Yordanov, Araujo.

Cuprum: Malinowski, Kaczmarek, Pupart, Michalski, Rusek, Gorzkiewicz, Boehme, Taht, Gunia, Kryś, Koumentakis, Grobelny, Hain, Łomacz

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz