czwartek, 2 lutego 2017

Bartosz Bednorz: Przed meczem w Lublanie nasza sytuacja nie była zbyt kolorowa

Środowa wygrana Bełchatowian z ACH Volley umocniła ich na pozycji wicelidera tabeli w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Pod koniec drugiego seta trener Philippe Blain w miejsce Michała Winiarskiego ustawił Bartosza Bednorza. Gra, którą zaprezentował młody przyjmujący zasługiwała na brawa. ''Osobiście mogę bardzo cieszyć się z tego, że w końcu wykorzystałem swoją szansę i zagrałem może nie aż tak jak potrafię ale na pewno to było coś, co chciałem zaprezentować na boisku'' - powiedział reprezentant Polski. 


Po dobrym ale przegranym spotkaniu z Asseco Resovią Rzeszów PGE Skra ograła mistrza Słowenii 3:1 i zgodnie z prośbą trenera Blaina zainkasowała pełną pulę punktów. Teraz przed bełchatowianami wyjazd do stolicy. Czwartego lutego o godz. 14:45 na warszawskim Torwarze podejmą ONICO AZS Politechnikę. 

''Ogromnie się cieszę z tego zwycięstwa. Z tego, że wygraliśmy za trzy punkty. Będziemy mieć troszkę więcej wolnego. Taka była ciekawostka w szatni, że jeśli wygramy to będzie wolne. Także na pewno każdy się cieszył po tym meczu i myślę, że osobiście mogę bardzo cieszyć się z tego, że w końcu wykorzystałem swoją szansę i zagrałem może nie aż tak jak potrafię ale na pewno to było coś, co chciałem zaprezentować na boisku. Powiem tak, ja zawsze patrzę na swój zespół bardzo optymistycznie. Wierzę w to, że nawet jeżeli jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji to wierzę, że z niej wyjdziemy. Tak było teraz. Przed tym meczem w Lublanie jak graliśmy no to też sytuacja nasza nie była zbyt kolorowa. Mimo to wygraliśmy za trzy punkty teraz wygraliśmy za trzy punkty. Także wracamy do gry i wierzę w to, że teraz ten wyjazd do Włoch, który mamy przed sobą będzie to naprawdę ciężki mecz na bardzo ciężkim terenie ale jeżeli będziemy dobrze przygotowani i o to czy jedziemy tam z dobrym nastawieniem to się nie martwię. Także mogę prosić na pewno wszystkich oto by trzymali za nas kciuki a my zrobimy resztę. Znaczy powiem tak, ja w tabelę nie patrzę, poza treningami nie żyję siatkówką, staram się odpoczywać natomiast jeżeli jest tak jak mówisz to fajnie aczkolwiek dla nas nie jest istotne to czy gramy z ostatnim zespołem...znaczy okej, jest to na pewno różnica pewna ale na każdego przeciwnika wychodzimy tak samo zaangażowani czy gramy z Rzeszowem czy gramy z ostatnim miejscem u nas. Także jedziemy na pewno bardzo zmotywowani. Musimy się odbudować po tym meczu z Rzeszowem, który uważam, że też powinniśmy wygrać ale niestety no taki jest sport. Trzeba przyjąć wszystko na klatę, wyciągnąć wnioski i jechać do Warszawy po trzy ważne punkty i odrabiać pierwsze miejsce w tabeli.'' - stwierdził Bartosz Bednorz.

Anna Frankowska.


0 komentarze :

Prześlij komentarz