piątek, 24 lutego 2017

Cenne zwycięstwo Będzina

W 24. kolejce PlusLigi MKS Będzin pokonał ostatnią drużynę tabeli, AZS Częstochowę 3:1. Dzięki zwycięstwu za 3 punkty będzinianie awansowali na 10 miejsce w tabeli.

Fot. Kamila Łata
Początek spotkania dzięki dobrej zagrywcę Rafaela Araujo lepiej rozpoczął się dla gospodarzy. Częstochowianie szybko jednak odpowiedzieli równie skutecznymi serwisami, zatrzymali zawodników MKS-u na siatce i osiągnęli przewagę 6:3. Goście długo utrzymywali uniemożliwiającą przyjęcie zagrywkę, chociaż Będzin starał się zmniejszyć stratę do przeciwnika wygrywając trudne akcje na siatce. AZS częściej kończył ataki i popełniał mniej błędów, więc ciągle utrzymywał trzy punkty przewagi nad zawodnikami z Będzina. Przy wyniku 19:14 trener DeRocco wziął przerwę, by zachęcić zespół do walki w tym secie i zakończenia go na swoją korzyść. Po czasie drużyna odrobiła kilka punktów, duży w tym udział miała zagrywka Artura Ratajczaka. Będzin zmniejszył przewagę do jedynie jednego punktu i mógł prowadzić wyrównana grę. Akademicy z Częstochowy zupełnie pogubili się w tym fragmencie gry i Będzin doprowadził do stanu 19:19. Końcówka tego seta należała wyłącznie do gospodarzy - Piotrowski rozbił przeciwników zagrywką, a Yordanov kończył ataki na siatce i wraz z Rejno stawiali skuteczny blok. Ostatnie piłki okazały się kluczowe do wygrania partii, a wynik wciąż był remisowy. Ostatecznie set zakończył się na korzyść zawodników z Częstochowy (29:27).

Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia MKS-u 3:1. Goście popisali się kilkoma dobrymi akcjami, jednak Będzinowi dalej udawało się utrzymywać trzy punkty różnicy. Duet Rejno-Piotrowski blokował coraz więcej akcji, dzięki czemu przewaga wzrosła do pięciu punktów i będzinianie starali się nie popełniać prostych błędów. Nieskuteczne akcje przydarzały się za to częstochowianom, którzy po pogoni za gospodarzami mieli kolejną serie straconych piłek (18:14). Podopieczni DeRocco dążyli do pewnego zwycięstwa w tym secie. Partia zakończyła się wynikiem 25:19 i Będzin doprowadził do wyrównania w setach. 

Trzeci set okazał się wyrównany już od pierwszych piłek (3:3). Kiedy na zagrywce pojawił się znany z dobrego serwisu Araujo MKS zdobył dwa punkty przewagi. Przebieg tego seta podobny był do poprzedniej partii. Zawodnicy z Będzina szybko osiągnęli przewagę i starali się jej nie stracić. Nie był to skuteczny okres gry dla częstochowian, którzy popełniali sporo błędów i nie potrafili przebić się dobrym atakiem na stronę przeciwników. Wynik wynosił już 16:10 dla zawodników z Będzina i widać było, że przegrany set był tylko wypadkiem przy pracy, a dyspozycja graczy z każdą akcją coraz lepsza. Dzięki zagrywkom Marcina Walinskiego MKS odskoczył rywalowi, a Krzysztof Rejno dorzucając kolejne punkty blokiem doprowadził do rezultatu 23:13. Będzinianie zakończyli seta osiągając jedenastopunktową przewagę (25:14) i objął w tym meczu prowadzenie 2:1.

Już od początku czwartej partii AZS miał widoczne problemy z przyjęciem dobrej zagrywki gospodarzy. MKS popisywał się także skutecznymi atakami na środku i blokiem, co skutkowało przewagą 6:2. Błędy w przyjęciu popełniali Szymura i Grebeniuk, a reszta drużyny nie była w stanie walczyć na równi z dobrze dysponowanymi rywalami. Po kolejnej serii Rafaela Araujo wynik wynosił aż 18:6. Akademicy z Częstochowy mieli problem przedostać się na boisko przeciwników i skończyć chociażby najprostszą akcję. Serią serwisów ustrzelony został libero Kowalski. Set zakończył się wynikiem 25:10. Dzięki zwycięstwu i zdobyciu 3 punktów w dzisiejszym meczu MKS Będzin przesunie się w tabeli na miejsce 10. MVP spotkania został Marcin Waliński

MKS Będzin - AZS Częstochowa 3:1
(27:29, 25:19, 25:14, 25:10)

MKS: Waliński, Woch, Roberts, Kozub, Ratajczak, Żłobecki, Kowalski, Seif, Przybyła, Stysiał, Wojtaszkiewicz, Piotrowski, Potera, Peszko, Russell, Rejno, Yordanov, Araujo.

AZS: Kowalski, Polański, Wawrzyńczyk, Moroz, Kowalski, Buniak, Ociepka, Szymura, Grebeniuk, Janus, Szlubowski, Buczek.

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz