wtorek, 28 lutego 2017

Dąbrowa kończy przygodę z Ligą Mistrzyń

W szóstej kolejce Ligi Mistrzyń, Tauron MKS Dąbrowa Górnicza przegrał w hali "Centrum" po pięciosetowym pojedynku z Azerrail Baku 2:3.

Fot. Kamila Łata

Początek premierowej odsłony miał wyrównany przebieg (3:3). Po ataku ze środka Ganszczyk i skutecznym bloku Horki i Sikorskiej, dąbrowianki prowadziły dwoma punktami (5:3). W ekipie gości nieskutecznie grała Kanthong i gospodynie powiększyły swoje prowadzenie (9:5). Rywalki zmniejszyły straty do dwóch oczek i taka różnica utrzymywała się przez większość seta ( 14:12, 17:15). Po asie serwisowym Aliyevej i bloku na Cabrerze przyjezdne odebrały prowadzenie siatkarkom MKS-u (18:19) i wygrały pierwszego seta na przewagi 24:26.

Pierwszy punkt w drugim secie zdobyły zawodniczki Azerrail, ale przytrafiła im się seria błędów i dąbrowianki wygrały pięć kolejnych akcji (5:1). W dalszej części trwała dominacja Taurona MKS-u nad przeciwniczkami i gospodynie systematycznie powiększały różnicę dzielącą obie drużyny (16:8). Po ataku Horki ze skrzydła i bloku Sikorskiej na Zhidkovej, miejscowe miały dziesięć punktów w zapasie (20:10). Druga partia zakończyła się wysoką wygraną siatkarek  z Dąbrowy Górniczej 25:16. 

Gra punkt za punkt toczyła się do stanu 3:3. Paszek z lewego skrzydła zaatakowała daleko w aut, do tego punkt bezpośrednio z zagrywki dołożyła Abdulazimova i Azerki miały dwa punkty więcej od gospodyń (3:5). Magdalena Śliwa nie czekała na dalszy rozwój sytuacji i poprosiła o czas dla swojego zespołu. Na moment gra MKS-u poprawiła się, ale inicjatywa w dalszym ciągu była po stronie przyjezdnych (6:9). Z czasem coraz bardziej do głosu zaczęły dochodzić dąbrowianki, które najpierw doprowadziły do remisu, a potem przejęły prowadzenie w secie (16:13). W końcówce obserwowaliśmy siatkarskie szachy, gdzie decydujący ruch należał do przeciwniczek (22:25).

Na początku czwartego seta sporą liczbę błędów popełniły Azerki, które w dalszej fazie musiały gonić niekorzystny wynik (8:3). Przyjezdnym udało się odrobić straty do trzech punktów (10:7), ale był to tylko chwilowy zryw, bo na drugiej przerwie technicznej gospodynie znów miały sporą zaliczkę (16:8). Ambitnie walczące zawodniczki Azerrail podjęły jeszcze walkę, zmniejszając przewagę dąbrowianek (22:18). Dwa skuteczne ataki Ciesiulewicz i as serwisowy Sikorskiej zakończył zmagania w tej partii (25:18).

Pierwsze piłki w tie-breaku rozgrywająca MKS-u posłała do Kaliszuk, a nasza przyjmująca popisała się skutecznymi atakami (2:1). Kibice zaciętą rywalizację o każdy punkt oglądali do stanu 4:4. Od tego momentu, drużyna Taurona MKS-u zapisała na swoim koncie trzy oczka więcej od rywalek, głównie dzięki złym atakom Zhidkovej z szóstej strefy (7:4). Na nieszczęście dąbrowskiej ekipy, przeciwniczki odrobiły straty (9:9). W końcówce Azerki świetnie zagrały blokiem i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę (10:15).

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Azerrail Baku 2:3 
(24:26, 25:16, 22:25, 25:18, 10:15) 

Tauron MKS: Horka, Paszek, Weiss, Ganszczyk, Kaliszuk, Sikorska oraz Lemańczyk (libero), Cabrera, Ciesiulewicz, Drabek, Castiglione

Azerrail: Kanthong, Abdulazimova, Bokan, Radenkovic, Zhidkova, Dobi oraz Mammadova (libero), Aliyeva, Bettendorf, Gurbanova, Salbishvili (libero), Moim, Yagubova, Karimova

Źródło: mks.dabrowa.pl

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz