środa, 1 lutego 2017

Impel pokonuje Dąbrowę i zagra w półfinale Pucharu Polski

Impel Wrocław pokonał w hali Orbita zespół Taurona MKS-u Dąbrowa Górnicza 3:1 i to wrocławianki zagrają w Final Four Pucharu Polski.

Fot. Kamila Łata

W początkowej fazie pierwszego seta gra toczyła się punkt za punkt (3:2, 3:4). Dąbrowianki dwukrotnie wychodziły na dwupunktowe prowadzenie (4:6, 5:7) - gospodynie jednak szybko odrabiały straty doprowadzając do remisu (6:6, 8:8). Siatkarkom MKS-u udało się jeszcze raz odskoczyć wrocławiankom (9:12), ale z marnym skutkiem bo za chwilę same musiały gonić wynik (16:14). Trener Serramalera próbował ratować sytuację biorąc czas dla zespołu MKS-u (19:15) - nie miało to przełożenia na poprawę gry dąbrowskiej drużyny (23:17). Pierwszego seta asem serwisowym zakończyła Joanna Kaczor (25:18).

Druga partia obiecująco rozpoczęła się dla Taurona MKS-u - po skutecznym ataku Horki i asie serwisowym Ganszczyk, dąbrowianki miały dwa punkty przewagi nad rywalkami (1:3). Jednak, za sprawą Courtney Kossanyiovej wrocławianki odrobiły straty (4:4), ale tylko na moment bo przyjezdne ponownie odskoczyły przeciwniczkom (7:10). W grze Impela dobrze zafunkcjonował blok i zagrywka, i na tablicy wyników znów widniał remis (10:10), który utrzymywał się do stanu 13:13. Punkty Paszek i Horki dały dąbrowiankom trochę oddechu (13:16). W kolejnych akcjach przewaga przyjezdnych utrzymywała się (17:20) i to one wygrały drugą partię 20:25.

Dzięki dwóm punktom zdobytym przez Ganszczyk i jednym oczku Horki, MKS prowadził w trzecim secie 0:3. Choć z przewagi siatkarek z Dąbrowy Górniczej nic nie zostało (3:3) to inicjatywa gry w dalszym ciągu pozostawała po stronie przyjezdnych (5:7, 7:9). Wkrótce do ofensywy przeszły gospodynie, które wyrównały stan seta (12:12) i zdobyły cztery punkty z rzędu (16:12). Wrocławianki utrzymały do końca bezpieczny dystans i wygrały trzecią odsłonę (25:20), obejmując prowadzenie w meczu 2:1. 

Już na początku czwartego seta trener Solarewicz musiał wykorzystać pierwszy czas dla swojej drużyny, bowiem zawodniczki MKS-u szybko objęły wyraźne prowadzenie (1:4). Instrukcje trenera gospodyń poskutkowały, bo już po chwili Impel prowadził (7:5). Miejscowe coraz bardziej się rozkręcały, powiększając zarazem przewagę nad rywalkami (12:7). Po dwóch asach serwisowych Hancock, wrocławianki miały osiem oczek więcej od dąbrowianek (15:7). Siatkarki z Dąbrowy Górniczej nie potrafiły znaleźć sposobu na odwrócenie losów seta (20:10), przegrywając wysoko czwartą partię 25:13 i całe spotkanie 3:1.

Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 
(25:18, 20:25, 25:20, 25:13)

Impel: Kossanyiova, Ptak, Kąkolewska, Kaczor, Hancock, Courtney oraz Sawicka, Bałucka, Mędrzyk

MKS: Horka, Paszek, Weiss, Ganszczyk, Kaliszuk, Sikorska oraz Lemańczyk, Castiglione, Ciesiulewicz, Drabek

Źródło: mks.dabrowa.pl

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz