środa, 1 lutego 2017

Liga Mistrzów: PGE Skra wiceliderem tabeli!

W rewanżowym meczu 4. kolejki siatkarskiej Ligi Mistrzów gracze trenera Philippa Blaina pokonali mistrza Słowenii 3:1. Zwycięstwo w Bełchatowie smakuje wyjątkowo. Gracze tym triumfem przypieczętowali miejsce wicelidera w tabeli Champions League. 

Od udanej akcji na siatce bełchatowianie rozpoczęli rewanżowy mecz ligi mistrzów. Następnie dołożyli punkt blokiem (3:0). Po autowym ataku Apostolosa Armenakisa gospodarze prowadzili już 4:0. Po wziętym przez szkoleniowca słoweńskiej drużyny, czasie uderzenie z środka skończył Srećko Lisinac. Następnie w polu zagrywki spisał się Nicolas Uriarte (6:1). Udany blok Srećko Lisinacia oraz Mariusza Wlazłego zaprocentował na połowie gospodarzy (8:1). W polu zagrywki świetnie grał Lisinac (10:1). Po udanym ataku z drugiej linii przyjezdni zdobyli drugi cenny punkt (11:2). Po przyjęciu Michała Winiarskiego na prawym ataku zapunktował Nikołaj Penchew. Piłkę przechodzącą zakończył Diko Puric (14:5). Słabą obronę zaliczył Gladyr (14:6). Armenakis skończył piłkę ze skrzydła. Efektywnym uderzeniem popisał się Nikołaj Penchew. Przewaga PGE Skry wynosiła już 8 punktów (16:8). Mimo to, że zespół z Lublany zakończył akcję z środka to Skra wciąż była nieosiągalna (20:15). Kolejną piłkę skończył Pokerśnik (22:17). Punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Nikołaj Penchew. Po złym przyjęciu gości ''oczko'' blokiem dopisali siatkarze trenera Blaina. Premierową partię zagrywką flot zakończył Nikołaj Penchew.

Po kilkuminutowej przerwie nieudany atak zaliczył Michał Winiarski. Następnie uderzenie skończył Mariusz Wlazły (1:1). Mistrz świata - Winiarski powtórzył błąd sprzed kilku sekund (2:1). Następnie punkt dzięki kontrze zdobył Jan Pokerśnik. Ukierunkowane uderzenie na skrzydle zaliczył Armenakis (3:2). Kolejne ''oczko'' mistrzom Słowenii dał udany blok na Michale Winiarskim (4:2). Następnie zbicie po stronie rywali bełchatowian (5:2). Po minimalnym ataku po bloku piłkę zakończył Michał Winiarski (5:3). Pokerśnik nie zapunktował w polu zagrywki. Miejscowi nieco zbliżyli się do rywala (7:5). Ziga Stern zdobył kolejny punkt (8:6). Piłkę przechodzącą zakończył Purić. Udanym przyjęciem popisał się Bartosz Bednorz (9:6). Ponownie serwis zepsuł Nikołaj Penchew. Wiadomo było, że na problemy zalecany jest Mariusz Wlazły. Reprezentant Polski zakończył zbicie ze skrzydła (9:10). Następnie skrzydłowy dołożył punkt bezpośredni z pola zagrywki. Ponowne uderzenie skończył Pokerśnik. Po błędzie dotknięcia siatki autowy atak Nikołaja Penchewa został uznany (11:12). Mimo to, że gospodarze zasłużenie wygrywali dobrze wyprowadzone akcje to chwilę później psuli zagrywki (12:14). Piłkę przechodzącą zakończył Kozamernik. Niesamowita obrona Roberta Milczarka pozwoliła PGE Skrze na zdobycie kolejnego ''oczka''. Do remisu 16:16 doprowadził blok na Pokerśniku. Dwa punkty przewagi Skrze dały zagrywki Nikołaja Penchewa. Następnie atak zakończył Kozamernik (18:17). ''Przesuniętą krótką'' skończył Lisinac. Zupełnie nieudany atak Sterna (20:17). W kolejnych akcjach na skrzydle brylowali Mariusz Wlazły i Bartosz Bednorz. Punkt z ataku dołożył Armenakis. Pokerśnik zatrzymał atak mistrza świata z Wielunia (21:22). Wydawało się, że mistrz Słowenii nie odrobi strat, ale do remisu 22:22 doprowadził as Kozamernika. Następnie piąty punkt z rzędu zdobyła słoweńska drużyna. Michał Winiarski asem serwisowym dał PGE Skrze pierwszą piłkę setową. Niecałą minutę później Jurij Gladyr zablokował atak Pokerśnia i miejscowi drugiego seta meczu zakończyli na swoją korzyść.

Trzecią partię rozpoczęła wyraźna walka skrzydłowych (5:3). Nieco słabiej w polu zagrywki zaprezentował się Wlazły (4:6). Następnie ten sam błąd zaliczył Michał Winiarski (7:5). Atak skończył Nikołaj Penchew. Na pierwszą przerwę techniczną mistrzowie Słowenii zeszli z trzypunktowym prowadzeniem (8:5). Po czasie serwis zepsuł Armenakis. Uderzenie z drugiej linii punktowo skończył Stern (9:6). Cenny punkt dla PGE Skry atakując w końcową linię zdobył Lisinac (9:7). Następnie serią popisał się Kozamernik (11:7). Blok Buculjevicia przełamał Mariusz Wlazły. Na skrzydle ręki nie zwalniał Stern (14:8). Po trzykrotnej próbie atak zakończył Pokerśnik (15:8). W słoweńskiej drużynie w pełni funkcjonowała gra środkiem (17:11). Błąd przejścia dolnej linii popełnił Pokerśnik. Udanymi zagrywkami popisał się wprowadzony w miejsce Michała Winiarskiego, Bartosz Bednorz (12:18). Po dokładnym przyjęciu Penchewa piłkę zakończył Jurij Gladyr. Chwilę później ten sam zawodnik popełnił ''gafę'' w polu zagrywki (14:19). Brak obrony na połowie gospodarzy dał przyjezdnym darmowy punkt (21:15). Na przestrzeni kilkunastu akcji można było zauważyć, że miejscowi nie potrafili znaleźć recepty na uderzenia Sterna (22:16). Autowa zagrywka Bednorza wyraźnie przybliżyła przyjezdnych do wygrania pierwszej dla siebie partii (24:17). Trzecią odsłonę spotkania zagrywką zza linię boiska zakończył Bartosz Bednorz.  

Czwartego seta od prowadzenia 3:1 rozpoczęła PGE Skra. Chwilę później uderzenie zakończył Mariusz Wlazły. Następnie zagrywkę zepsuł Kozamernik. Niedokładne przyjęcie rywalom swoją zagrywką uniemożliwił Nicolas Uriarte. Do remisu 5:5 doprowadził ściągnięty atak Wlazłego. Zbicia Lisinacia nie obronił Kovacić (7:6). Błąd przekroczenia linii przy ataku popełnił Armenakis (9:8). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Nikołaj Penchew. Atak po skosie skończył Pokerśnik (7:9). Ponownie zbicie zakończył Mariusz Wlazły. Mimo tego, że Kovacić dobrze przyjął piłkę to Pokerśnik popełnił błąd w ataku i PGE Skra prowadziła już 12:8. ''Oczko'' z pola zagrywki zdobył Mariusz Wlazły (13:8). Pokerśnik zakończył piłkę ze skrzydła. Punkt z kontry zdobył Jurij Gladyr (15:11). W kolejnej akcji Armenakis obił bełchatowski blok. Po pewnym przyjęciu Roberta Milczarka atak zakończył Lisinac. Następnie Gladyr zapisał punkt dzięki atakowi z środka (16:12). Buculjević popisał się atakiem w drugą linię. Na środku siatki w drużynie gospodarzy ataki fenomenalnie kończył Lisinac. (18:13). Najdłuższą wymianę meczu na korzyść gości zakończył Jan Pokerśnik (14:18). Ponownie serwisem nie do przyjęcia popisał się Nikołaj Penchew. W decydującej fazie seta atak skończył Bartosz Bednorz.  Piłkę setową PGE Skrze sprezentował Bartosz Bednorz. Blok na Armenakisie zakończył czwartą partię meczu. 

PGE Skra Bełchatów - ACH Volley Lublana 3:1 (25:17, 25:23, 20:25, 25:17).

ACH Volley Lublana: Andrej Flajs, Matija Jereb, Alex Slaught, Jan Kozamernik (8), Jani Kovacić (L), Diko Purić (4), Rok Satler, Matija Plesko, Stjepan Juric, Ziga Donik, David Kumer, Ziga Stern (16), Jan Pokerśnik (14), Maksim Buculjević (1), Apostolos Armenakis (15).

PGE Skra Bełchatów: Srećko Lisinac (14), Mariusz Wlazły (20), Mariusz Marcyniak, Bartosz Kurek (1), Karol Kłos, Bartosz Bednorz (11), Jurij Gladyr (10), Marcin Janusz, Nicolas Uriarte (2), Artur Szalpuk, Michał Winiarski (4), Kacper Piechocki (L), Nikołaj Penchew  (7), Robert Milczarek (L).

Anna Frankowska.

0 komentarze :

Prześlij komentarz