środa, 1 lutego 2017

Liga Mistrzów: Resovia przegrywa we Włoszech

Resovia straciła trzy punkty w starciu z włoską Civitanovą. Włosi pewnie wygrali, nie tracąc seta. Tym samym rzeszowianie zajmują w grupie B Ligi Mistrzów trzecie miejsce. 

foto: cev.lu

Od początku Drzyzga uruchomił swoich środkowych, pierwsze dwie akcje zakończył Możdżonek. Po chwili odpowiedział jego vis a vis, Stanković (3:2). Na prowadzenie Resovię wyprowadził Rossard, wykorzystując dwie sytuacyjne piłki (4:6). W pierwszej połowie seta mieliśmy do czynienia głównie z mocnymi atakami i akcjami kończonymi w pierwszej akcji. Błędy przydarzały się głównie na zagrywce i to obu drużynom. Świetnie rozpoczął rzeszowski atakujący, Schmitt, który trafiał w boisko z każdej piłki (9:11). Przez długi czas Resovii udawało się zatrzymywać Sokołowa. Wiatru w żagle nabierał za to z każdą akcją Juantorena. To dzięki jego fantastycznym atakom Civitanova wyszła na trzypunktowe prowadzenie (23:20). Seta zakończył bułgarski atakujący, obijając blok rywali (25:20). 
Do drugiej partii Włosi podeszli bardzo zmobilizowani. Celnie ostrzeliwali polskich przyjmujących z zagrywki, dokładając do tego równy blok i mocny atak (5:3). Osłabło rzeszowskie przyjęcie. W końcu Drzyzga uruchomił atak z drugiej linii, w którym popisał się Perrin (9:7). Przy stanie 11:7 Andrzej Kowal poprosił o przerwę. Po przerwie zagrywkę zepsuł Juantorena. Resovia zaczęła powoli odrabiać punkty - blokiem na Sokołowie i asem serwisowym Schmitta. Niestety, gra polskiej drużyny uprościła się, co spowodowało, że blok siatkarzy Civitanovy bez problemu nadążał za rozgrywanymi piłkami. Dominacja Włochów w drugiej połowie seta była niezaprzeczalna. Zamurowali siatkę, nie pozwalając punktować skrzydłowym z Rzeszowa. Po ataku Perrina, który nie trafił w ręce rywali zakończyła się partia numer dwa. 
Trzeci set zaczął się od prowadzenia Resovii. Nie udało się wykorzystać kontry do prowadzenia 3:0, z drugiej strony skończył Sokołow (1:2). Z drugiej strony zagrywka nadal robiła na przyjezdnych wrażenie, Sokołow zagrał aż trzy asy z rzędu. Kowal próbował zmian, wprowadził Jeaschkego i Tichacka. Na środku siatki rozpędził się Stanković. Tak doskonale grającej włoskiej drużyny nie dało się zatrzymać. Resovia przegrała drugie spotkanie z Civitanovą, tracąc trzy cenne punkty. 

Cucine Lube Civitanova  Asseco Resovia Rzeszów
(25:20, 25:15, 25:16)

Lube: Juantorena, Sokołow, Christenson, Stanković, Cebulj, Candellaro, Grebennikov oraz Kovar, Kaliberda, Corvetta, Cester, Casadei, Pesaresi
Asseco: Perrin, Rossard, Schmitt, Drzyzga, Możdżonek, Dryja, Wojtaszek oraz Nowakowski, Tichacek, Schops, Masłowski, Lemański, Jeaschke, Ivović

Anna Bartłomiejczyk

0 komentarze :

Prześlij komentarz