sobota, 25 lutego 2017

PlusLiga: Łuczniczka bez szans w Rzeszowie

Asseco Resovia Rzeszów rozgromiła na swojej hali przyjezdnych z Bydgoszczy. Gospodarze dominowali w ataku i na zagrywce, nie pozostawiając wiele szans siatkarzom trenera Michajlovicia na zdobywanie punktów. 


Asseco zaczęło od przewagi 3:0. Serię przełamał Katić. Obaj rozgrywający uruchomili swoich środkowych - obu Nowakowskich. Przewaga Resovii rosła z każdą akcją. Po bloku Perrina prowadzili już 14:7. Na boisku po stronie Łuczniczki pojawili się Gromadowski i Szczurek. Pierwszego seta Resovii wygrało dobre przyjęcie i atak ze środka. Nowakowski pomylił się tylko raz, Możdżonek był bezbłędny. Głównym problemem siatkarzy z Bydgoszczy była ofensywa. Ani na zagrywce, ani na ataku nie prezentowali się zbyt dobrze. Punktowali za to blokiem, zatrzymując rzeszowskich skrzydłowych. Set pierwszy zakończył się udanym atakiem z szóstej strefy. 
Otwarcie drugiej odsłony było bardziej wyrównane. Łuczniczka zachwiała przyjęciem Resovii, nie pozwalając im grać środkiem. Bydgoszczanie dużo lepiej grali w ataku, punktowali Filipiak, Yudin i Katić. Przy stanie 12:10 trener Michajlović poprosił o czas. W połowie seta siatkarze zaprezentowali kilka dłuższych akcji, w którym kluczem była asekuracja ataków i wykorzystywanie kontr. Głównym punktującym gospodarzy był Rossard, który świetnie prezentował się na siatce, ale też utrudniał życie rywali zagrywką. W końcówce rzeszowianie odskoczyli aż na 8 punktów (22:14). Punktował głównie Yudin, swoje dokładał Filipiak, ale nie kończyli aż tylu punktów, by uratować tego seta. Udało im się zmniejszyć przewagę do czterech punktów, co zmusiło trenera Resovii do wzięcia przerwy, po której jeden z graczy Łuczniczki pomylił się na zagrywce i zakończył odsłonę numer dwa. 
Na gwiazdę spotkania wyrastał Rossard, który prawie nie mylił się z lewego skrzydła, raz po raz punktował z zagrywki. Po serii punktów ze strony Francuza, trener bydgoszczan poprosił o czas, ale przerwa na niewiele się zdała. Już w połowie partii gospodarze odskoczyli przyjezdnym na 8 punktów. Kolejne punkty z serwisu dołożyli Możdżonek i Schops - Katić, który był obstrzeliwany przez wszystkich zawodników z Rzeszowa, skapitulował. Rozgromieni goście poddali się po niesamowitej serii gospodarzy. Mecz zakończył jeden z najlepszych zawodników spotkania, czyli Rossard.

MVP: Jochen Schops

Asseco Resovia Rzeszów  Łuczniczka Bydgoszcz
(25:17, 25:21, 25:13)

Rzeszów: Perrin, Rossard, Schops, Drzyzga, Możdżonek, Nowakowski, Masłowski oraz Lemański, Tichacek, Ivović, Jeaschke
Bydgoszcz: Nowakowski, Yudin, Katić, Filipiak, Sieńko, Sacharewicz, Czunkiewicz oraz Bobrowski, Gromadowski, Jurkiewicz, Rohnka, Szczurek

Anna Bartłomiejczyk 

0 komentarze :

Prześlij komentarz