środa, 12 kwietnia 2017

MKS Będzin pokonuje Espadon i zajmuje 11 miejsce

MKS Będzin pokonał w rewanżu Espadon Szczecin 3:0. Tym samym to Zaglebiacy zakończyli sezon na 11 miejscu w tabeli tegorocznych rozgrywek PlusLigi.

Fot. Kamila Łata
Początek spotkania gospodarze rozpoczęli od błędów w przyjęciu i Espadon prowadził 2:0. Będzinowi jednak zależało na szybkim odrobieniu strat i doprowadzili do remisu. Goście znów wzmocnili zagrywkę i wyszli na prowadzenie 8:6, więc trener DeRocco zdecydował się wziąć czas i przerwać dobrą passę przeciwników. Po przerwie gra jego zawodników niestety nie uległa poprawie i szczecinianie powiększyli przewagę do czterech punktów. MKS od początku spotkania nie potrafił poradzić sobie z trudną zagrywką gości, jednak udawało mu się nie tracić dystansu do rywala poprzez skuteczne bloki Ratajczaka i Rejno na siatce. Dobrą zagrywką wyróżniał się Yordanov i będzinianie szybko doprowadzili do stanu 17:17, co zmusiło trenera Gogola do skorzystania z czasu dla swojego zespołu. W końcówce to przeciwnicy odskoczyli na dwa oczka, jednak gospodarze do końca walczyli o korzystny dla siebie rezultat w tej partii. Udało się to po serii skutecznych i utrudniających przyjęcie zagrywkach Ratajczaka i Zagłębiacy wygrali pierwsza partię wynikiem 25:23.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli gospodarze, jednak dzięki dobrej zagrywce Ruciaka rywale szybko odrobili stratę. Błędy na przyjęciu popełniał Marcin Wika, co pozwoliło będzinianom osiągnąć przewagę 6:4. Po sprzeczce na siatce gospodarze stracili przewagę, a Espadon wykorzystał chwilowo słabszą dyspozycję przeciwników. Zawodnicy z Będzina szybko podnieśli się po błędach i poprawili swoją grę, po efektownych blokach wyszli na prowadzenie 12:9. W dalszej części seta prowadzenie gości nieco zmalało, jednak wciąż szczecinianom nie udawało się dogonić dzisiejszych rywali. Po zagrywce Zajdera i atakach Ruciaka Espadon wyszedł na prowadzenie 21:20. MKS nie chciał jednak skończyć seta bez walki i starał się odrobić dzieląca go różnice punktową. Końcówka seta okazała się zdecydowanie lepsza dla gości, jako pierwsi mieli piłkę setową, której ostatecznie nie wykorzystali. Będzin skorzystał z szansy i po dobrym bloku Walinskiego i Rejno zwyciężył 26:24. Dwa wygrane sety oznaczały, że to MKS wygrał rywalizację o 11 miejsce w lidze, ale będzinianie myśleli o wygraniu całego spotkania, by przypieczętować sukces.

Trzeciego seta obie ekipy rozpoczęły wyrównanie (3:3), dopiero po kilku następnych akcjach i serwisach Jakuba Peszko Będzin uzyskał prowadzenie 7:4. Po skutecznych atakach Robertsa gospodarze umocnili się na prowadzeniu i zwiększali wypracowaną przewagę. W środkowej części seta wynik wynosił już 16:10 i będzinianie coraz pewniej dążyli do zwycięstwa w tej partii. Efektowne bloki na swoim koncie zapisywał Dawid Woch, a Jakub Peszko utrudniał przyjęcie swoją trudną zagrywką. Nie było żadnej pozycji na boisku, na której będzinianie radzili sobie gorzej, a końcówka seta okazała się być całkowicie zdominowana przez MKS. Nikt na początku tej partii nie spodziewał się, że w końcówce wynik wynosić może aż 24:13 dla Będzina. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 25:15, a MVP został Dawid Woch. Zwycięstwem 3:0 podopieczni Stelio DeRocco przypieczętowali zdobycie 11 miejsca w tabeli.

MKS Będzin - Espadon Szczecin 3:0
(25:23, 26:24, 25:15)

MKS: Waliński, Woch, Roberts, Kozub, Ratajczak, Żłobecki, Kowalski, Seif, Przybyła, Stysiał, Wojtaszkiewicz, Piotrowski, Potera, Peszko, Russell, Rejno, Yordanov, Araujo.

Espadon: Gałązka, Kluth, Depowski, Wołosz, Perłowski, Zajder, Milushev, Murek, Ruciak, Sladecek, Wika, Kowalonek, Cedzyński, Kozłowski, Mihułka.

Kamila Łata

0 komentarze :

Prześlij komentarz